Niepowodzenie reaktywowania klubu motocyklowego w roku 1945 nie przeszkodziło toruńskim zapaleńcom dwóch kółek w rok później powołać do życia Toruński Klub Motocyklowy. Szybko jednak okazało się, ża samodzielne istnienie klubu jest niemożliwe. W tej sytuacji motocykliści wstąpili do milicyjnej "Gwardii".
Nie przeszkodziło to jednak rozegrać kilku imprez pod szyldem TKM. 8 września 1946 drużyna toruńska wystartowała w Bydgoszczy w trójmeczu rozegranym pomiędzy Polonią Bydgoszcz i Olimpią Grudziądz. W składzie zespołu pojawili się następujący zawodnicy: Alojzy Zakrzewski, Gryzakowski i Bajewski. Nie nawiązali oni jednak walki ze znacznie silniejszymi - zwłaszcza sprzętowo - rywalami.

Nie zniechęciło to prekursorów toruńskiego żużla i jeszcze tego samego roku w niespełna dwa tygodnie po turnieju bydgoskim bo 22 września 1946 doszło do rywalizacji na motocyklistów w grodzie Kopernika. Turniej został rozegrany z okazji "Dni Torunia" i miał charakter zawodów indywidualnych z udziałem zawodników miejscowych i ... zawodników bydgoskich. Udział zawodników bydgoskich jest o tyle wart odnotowania bowiem jeszcze przed wojną doszło do kłótni między klubem toruńskim, a bydgoskim podczas, której jeźdźcy znad Brdy zarzekali się, że ich noga nie stanie więcej na toruńskim obiekcie. Turniej został rozegrany w różnych klasach - decydował pojemność silnika - nie ma jednak wiarygodnych źródeł co do uczestników i wyników turnieju.

Kolejny turniej (20 października 1946) w którym uczestniczyli torunianie rozegrano ponownie w Bydgoszczy. Tym razem był to turniej indywidualny, a zawodnicy TKM zaprezentowali się znaczenie lepiej niż na początku września. W zawodach zadebiutował młodziutki Zbigniew Raniszewski, który odniósł dwa spektakularne zwycięstwa w klasie 100ccm i 250ccm. Obok Raniszewskiego który wyrastał powoli na idola kibiców w Toruniu, udany start zanotował Alojzy Zakrzewski w klasie 100ccm, który był drugi i Trzeszczyk, który w tej samej klasie przyjechał do mety trzeci.

Po bydgoskich zawodach w roku 1946 udało się jeszcze zorganizować dwie imprezy motocyklowe. Najpierw odbył się trójmecz w którym ponownie uczestniczyły kluby z Bydgoszczy, Torunia i Grudziądza. W turnieju tym podobnie jak we wrześniu TKM-owcy nie odegrali większej roli. Zwyciężyli bydgoszczanie, a tytuł  Indywidualnego Mistrza wywalczył Przybytka.
Jednak ostatnie zawody sezonu, zakończyły się akcentem toruńskim. Tradycyjnie na torze w Bydgoszczy udało się zorganizować turniej o charakterze pozaregionalnym. W imprezie brali udział zawodnicy z Pomorza, Wybrzeża i Poznania. Bieg zwycięzców wygrał gdynianin Gburek. Jednak sensacją zawodów okazał się torunianin Raniszewski, który wygrał aż dwie kategorie - 100ccm i 250 ccm.

Na bydgoskim turnieju zakończył się sezon 1946. Niestety sezon ten obnażył braki organizacyjne TKM i brak wsparcia jakiejkolwiek organizacji Państwowej czy chociażby regionalnej. Dodatkowa trudność w tworzeniu motocyklizmu w Toruniu polegała na tym, że w Bydgoszczy działał w szeregach milicyjnej Gwardii silny klub motocyklowy, który już we wczesnych latach powojennych odnosił sukcesy nie tylko w regionie.
To właśnie te powody były przede wszystkim przyczyną, że w Toruniu w kolejny roku ponownie zabraknie drużyny motocyklowej, która ponownie z "bólem" odrodzi się w roku 1948.

materiał wyjściowy tekstów zamieszczonych na tej stronie
stanowi książka anioły na torze

Podziękowania dla Marcina Orłowskiego za udostępnienie fotografii
zawodów motocyklowych z 1946 roku rozegranych na toruńskim torze

1945        strona główna      1948

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt