ANDERSEN Kasper
Dania


Urodzony 22 sierpnia 1998 roku.

Na co dzień mieszka w Bramming. Z żużlem związany jest od 2004 roku, kiedy to zaczął ścigać się na motocyklach o małej pojemności. Początkowo łączył naukę ze sportem i nie zawsze mógł całkowicie poświęcić się treningom. Jednak w 2017 roku ukończył szkołę średnią i skupił się na startach w drużynie Grindsted Speedway Klub, ale podjął też prace Bramming w firmie BPI. Jednak wiosną 2018 r. mocno postawił na rozwój swojej kariery żużlowej i przeprowadził się do Anglii, aby zapewnić sobie jak najwięcej startów, a wspomóc miała go w tym dryżyna Kings Lynn .

Rozwój kariery tego młodego Duńskiego zawodnika w początkowej fazie najbardziej wspiera rodzina. To ojciec Renè jest głównym mechanikiem Kaspera, który podkreśla, że bez wsparcia Taty nigdy by sobie nie prowadził, bo to senior rodu czyści, poleruje i przygotowuje jego motocykle, dzięki temu są zawsze "gotowe do walki". Z kolei Mama i siostra dbają o właściwą dietę zawodnika i pomagają w poszukiwaniu sponsorów i prowadzeniu działań marketingowych.
Poza żużlem Kasper uwielbia jazdę na rowerze i treningi fitness. Lubi też od czasu do czasu wyjść gdzieś z przyjaciłmi i posłuchać dobrego rocka czy duńskiego hip - hopu. Jego sportowym idolem jest Nicki Pedersen, Erik Gundersen, a poza żuzlem podziwia Cristiano Ronaldo

W okresie transferowym przed sezonem AD 2019 młodego Duńczyka dostrzegli i postanowili w niego zainwestować działacze Get Well Toruń, który w ostatnim dniu okienka transferowego przed sezonem AD 2019, zakontraktował trzech młodych Duńczyków w osobach Mathiasa Nielsena, Kaspera Andersena i właśnie Tima Soerensena.

Młody jeździec nie miał większych szans szans na wywalczenie miejsca w ligowym składzie Aniołów, jednak kontrakt z polskim klubem umożliwiał mu znalezienie zespołu w niższej klasie rozgrywkowej i rozwijanie umiejętności ścigając się z najlepszymi zawodnikami na świecie. Niestety Kasper, podobnie jak jego Duńscy koledzy nie znaleźli uznania w oczach nie tylko toruńskich działaczy, ale nie znalazł się nikt w Polsce kto byłby zainteresowany ich jazdą na którymkolwiek poziomie ligowej rywalizacji w kraju nad Wisłą. W rozgrywkach międzynarodowych cała Kasper też nie odegrał większej roli i nie pojawił się w żadnym z finałów międzynarodowych. Zatem można było uznać, że cała idea "duńskiego projektu" legła w gruzach i jej sens znany był tylko menadżerowi Jackowi Frątczakowi, ale została zabrana wraz ze zwolnieniem menadżera.
Przyszłość Andersena w kolejnym roku była mało prawdopodobna, bowiem po spadku z ekstraligi Anioły miały plany szybkiego powrotu w ekstraligowe szeregi, a umiejętności młodego Duńczyka nie gwarantowały pewności i stabilności punktowej.
Klub nie powinien jednak zrywać kontaktu z zawodnikiem, bo przykład Czugunowa, Kurtza czy Fricke, pokazał, że nieopierzony junior, niespodziewanie może zostać wartościowym zawodnikiem.

Czy Duńczyk zdoła zaistnieć w świecie żużlowym? Czas pokaże.

   strona główna

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt