
ROWE
Anders James
Urodzony
9 maja 2002, Weymouth, Dorset
Anders na motocyklu zaczął jeździć w wieku 6 lat i co niejako oczywiste z czasem trafił do miniżużla, gdzie swoją jazdą zwrócił na siebie uwagę brytyjskich działaczy, którzy powołali go do reprezentowania Wielkiej Brytanii na arenie międzynarodowej. Ta nominacja sprawiła, że stał się rozpoznawalny i mógł liczyć na nominacje do rywalizacji w międzynarodowym towarzystwie i podnosić swoje umiejętności. Z biegiem czasu zawodnik coraz bardziej zaznaczał swoją obecność w zawodach i w 2020 roku zwrócili na niego uwagę działacze z Kolejarza Rawicz i zaproponowali mu starty w polskiej drugiej lidze. Zawodnik przystał na ten kontrakt, bowiem otwierały się przed nim nowe możliwości. Co prawda Wyniki Andersa nie były spektakularne, bo w 9 meczach pojawił się na torze w 38 biegach w których wywalczył 36 pkt i jego średnia na koniec sezonu wynosiła 1.026 pkt/bieg przy zaledwie trzech wygranych biegach. Łowcy żużlowych talentów jednak dostrzegali w nim potencjał i Anglik miał szansę stać się mocnym ogniwem każdego zespołu w lidze polskiej i to niekoniecznie na najniższym poziomie rozgrywkowym. Oto jak Anders komentował swoje pierwsze doświadczenia z ligą polską: "Bardzo podoba mi się w zespole. Tor bardzo mi odpowiada i fajnie można się na nim ścigać. Oczywiście to zupełnie inne tory niż w Anglii, ale wydaje mi się, że w miarę szybko się do nich dostosowuję i naprawdę bardzo je polubiłem. Nie ukrywam, że polska liga jest bardzo trudna na początku, ale gdy już przyzwyczaiłem się do pewnych rzeczy, to jest naprawdę fajnie. Choć przyznaję, że najbardziej zdziwiony byłem, gdy zobaczyłem, ile trenuje się w Polsce. W Wielkiej Brytanii to jest wręcz nie do pomyślenia, tam się tego nie praktykuje, ale uważam, że jest to naprawdę bardzo dobre".
Niestety w kolejnym roku zawodnik nie
znalazł zatrudnienia w Polsce i ścigał się tylko na Wyspach Brytyjskich. Na
domiar złego Żużlowiec Ipswich Witches oraz Redcar Bears, uczestniczył w
niebezpiecznym upadku podczas meczu w King's Lynn i musiał odpocząć od żużla
i poddać się rehabilitacji, a w mediach społecznościowych tak informmaował
swoich fanów o stanie zdrowia: "Przede wszystkim mój lekarz mówi, że miałem
ogromnego farta. Widział upadek i uważa, że gdybym nie miał na kolanie
ochraniacza, to na pewno złamałbym nogę. Niestety nie obyło się bez urazów, bo
mam uszkodzenie więzadła pobocznego przyśrodkowego. Od czasu upadku codziennie
przechodzę intensywną rehabilitację. Dowiedziałem się, że ćwiczenia działają i
nie będzie konieczna operacja, choć początkowo tak sądzono. Teraz plan to dalsza
praca i stopniowy powrót kolana do pełnej sprawności. Niestety, będę musiał
zrezygnować z udziału w młodzieżowych mistrzostwach Wielkiej Brytanii. Nie
chciałem tego robić, ale mam przed sobą udział w wielu innych zawodach. Nie mogę
pozwolić sobie na pogłębienie urazu, które mogłoby mnie wykluczyć z jazdy na
dłuższy okres. Moim celem jest powrót do jazdy 29 lipca. Mam nadzieję, że uda
się odjechać jakieś sesje treningowe, zanim na dobre wrócę do ścigania.
Chciałbym podziękować fanom Redcar Bears i Ipswich Witches oraz moim sponsorom
za wspieranie mnie w tym trudnym czasie". I zawodnik wrócił, choć do końca
sezonu pozostało mu ściganie tylko w rodzimych ligach. Był to jednak dla niego
okres nauki i był zdeterminowany, aby w kolejnych latach poprawić swoje
osiągnięcia. Dlatego w sezonie 2022 nadal ściga sie dla Ipswitch, ale ale Redcar
Bears zmiana Leicester licząc, że treningi i starty na ciekawym torze wypłyną
nie jego rozwój.
Co ciekawe o Angliku przypomnieli sobie również działacze w Polsce, a jego
umiejętności postanowili sprawdzić działacze Stali Gorzów, którzy
potrzebowali zawodnika do rywalizacji w rozgrywkach U24. Starty w tej samej
drużynie co dwukrotny mistrz świata Bartosz Zmarzlik, były szczególnie
ekscytujące dla młodego jeźdźca, dlatego długo nie zastanawiał się nad podjęciem
wyzwania "Jedną z przyczyn, dla których zdecydowałem się na jazdę w Stali
jest oczywiście obecność Bartosza Zmarzlika. Muszę jednak od razu zaznaczyć, że
cała wizja współpracy z tym klubem wygląda znakomicie i już nie mogę się
doczekać startu sezonu. Jeśli tylko pogoda się poprawi, to od razu wskakuje na
motocykl i będę jeździł tak dużo, jak tylko się da. W marcu lecę do Polski na
miesiąc i liczę, że będę mógł trenować z zespołem nawet codziennie".
Ostatecznie w Esktralidze U24, zawodnik wystąpił w 13 meczach w których zdobyl
113 pkt w 68 biegach, co dało średnią na koniec rozgrywek 1,968 pkt/bieg, a jego
drużyna zajęła drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, przegrywając finał z
drużyną z Ostrowa.
Całkiem udany sezon sprawił, że w Anders Rowe w
ostatnim roku startów jako junior dołącza do Poole Pirates, gdzie miał startować
u boku braci Zacha i Bena Cook. Z kolei w Polsce przyjął ofertę działaczy
Stali Rzeszów, którzy mieli aspiracje powalczyć o pierwszoligowy awans. W
podkarpackim teamie pojawił się na prezentacji 8 razy, a pod taśmę podjeżdżał w
23 biegach. Niestety jako pierwszy flagę z szachownicą kończącą bieg widział
tylko trzy razy, a 25 pkt i 5 bonusów sprawiło, że na koniec rozgrywek
legitymował się średnią 1,304 pkt/bieg. Wyniki te nie satysfakcjonowały
zawodnika i rok 2024 miał być sezonem prawdy, bowiem Anders miał zadebiutować w
roli seniora. Było to kolejne wyzwanie, które pozytywnie nakręcało go do dalszej
pracy, dlatego postanawia raz jeszcze dać sobie szansę w polskiej ekstralidze
U24 i wiąże się z Apatorem Toruń licząc, że tym razem otrzyma również szansę
rywalizacji w najlepszej żużlowej lidze świata. I taką szansę otrzymał,
spełniając pokładane w nim nadziej. Doskonale spisywał się w ekstralidze U24
i zyskał miano pierwszego rezerwowego z którego usług trener nie bał się
skorzystać, gdy bez formy był Wiktor Lampart. Niestety kontuzja
w końcówce sezonu zdecydowała, że nie mógł się sprawdzić w meczach o wysoką
stawkę w Ekstralidze. Toruński klub nie zamierzał jednak rezygnować z jego
usług, ale w sezonie 2025, przynajmniej na jego początku,
musiał zadowolić się rolą rezerwowego na pozycji jeźdźca do lat dwudziestu
czterech.
Był to dobry ruch ze strony toruńskich działaczy, zarówno dla Andersa, którego
forma po kontuzji była niewiadomą jak i dla
klubu. Zawodnik miał bowiem spore umiejętności, by być postrachem dla
Jana Kvecha mimo, że
ten był stałym uczestnikiem Grand
Prix.
Ostatecznie Anglik w składzie Aniołów się nie pojawił, a jego kontrakt
nie doszedł do skutku i w sezonie 2025 startował głównie w rozgrywkach w
Wielkiej Brytanii, gdzie rozpoczął rok jako zawodnik Poole Pirates w British
Speedway National League (Cab Direct Championship). Jego wyniki były jak
sinusoida, ale potrafił udowodnić, że nie zapomniał po kontuzji jak skutecznie
punktować. Indywidualnie zakwalifikował się do finału British Speedway
Championship w Manchesterze, gdzie z 9 punktami zajął 6 miejsce. Jesienią wygrał
turniej The Blue Riband, zdobywając 14 punktów i pokonując kilku miejscowych
zawodników. Pod koniec sezonu zmienił jednak barwy klubowe i na sezon 2026
podpisał umowę w Oxford Cheetahs.
W Polsce startował w Metalkas 2 Ekstralidze jako zawodnik klubu ostrowskiego.
Do ostrowskiego zespołu trafił 18 czerwca 2025 jako formalne zastępstwo za
kontuzjowanego Luke’a Beckera - amerykańskiego zawodnika, który w 6 kolejce
doznał poważnego urazu kręgosłupa i przeszedł operację, co przekreśliło jego
szanse na kontynuowanie sezonu. Becker był jednym z najskuteczniejszych
żużlowców drużyny, a jego średnia punktowa przed kontuzją należała do
najwyższych w zespole. Rowe zadebiutował w lidze w spotkaniu derbowym z PSŻ
Poznań, gdzie w pierwszym występie zdobył 7 punktów i 2 bonusy, przyczyniając
się do remisu 45:45 drużyny z Ostrowa. W kolejne meczach Brytyjczyk notował
lepsze i gorsze występy i ostatecznie w siedmiu meczach zdobył 26 punktów i 5
bonusów co dało średnią biegopunktową 1,348, na którą złożyły się punkty zdobyte
przede wszystkim na własnym torze 21 "oczek" i 5 bonusów w pięciu domowych
występach. Choć jego wkład nie wyrównał całkowicie utraty lidera w postaci
Beckera, obecność Rowe’a pomogła ostrowskiemu zespołowi w utrzymaniu
przyzwoitego poziomu w tabeli, w sytuacji osłabienia drugoligowca było jednym z
kluczowych celów klubu.
Pod koniec roku zawodnik chciał podpisać umowę w Polsce i w okienku
transferowym przyjął ponownie ofertę rzeszowską.
Czy Anders odbuduje się na polskich torach? czas pokaże!
Poza ligą polską brytyjski
jeździec startował m.in w:
Somerset, Ipswich, Edinburgh, Leicester,
Scunthorpe, King’s Lynn, Poole, Oxford
Osiągnięcia
| DMP | 2024/3 |
| SGP2 - IMŚJ | 2023/16 |
| MEP | 2021/3 |
Kluby w lidze polskiej
![]() |
be klubu w Polsce |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 2020 | 2021 |
2023 U24 2023 |
2024 | 2025 | 2026 |
Wyniki ligowe zawodnika w barwach toruńskich
| Sezon | mecze | biegi | punkty | bonusy |
Średnia biegowa |
Miejsce w ligowym rankingu |
punkty U24 |
Średnia U24 |
|
| 2024 | 8 | 11 | 10 | 1 | 1,000 | 53 nklas. | 1,682 | 34 |