
Urodzony
5 marca 1984 roku w Złej Wsi Wielkiej.
Żużlową licencję uzyskał w 2000 roku, w barwach toruńskiego Apatora.
Zawodnik został niejako skazany na żużel za sprawą swego starszego brata Wiesława, w którego był sportowo zapatrzony i choć tak wielkiej kariery nie zrobił, to z Apatorem odniósł kilka sukcesów, a na przeszkodzie stanęły poważne kontuzje, które prawie każdego roku uniemożliwiały mu odjechanie całego sezonu. Od małego podpatrywał jednak swojego starszego o dziewięć lat brata Wiesława, który był wzorem do naśladowania. Gdy zapisał się do szkółki i rozpoczął treningi, mały Marcin bacznie wszystko obserwował i nie ukrywał, że chce iść w jego ślady. Dopiął swego i był czas, gdy dwaj bracia reprezentowali barwy Apatora Toruń. Marcin nie poszedł jednak w ślady brata. Wiesław Jaguś przez lata był bowiem jednym z filarów Apatora i nawet przez rok ścigał się w cyklu Grand Prix jako jego stały uczestnik. Marcin Jaguś jeździł tylko w kategorii juniorów.
W 2000 roku gdy zawodnik zaczynał starty na żużlowym owalu juniorem numer jeden w toruńskiej ekipie był Tomasz
Chrzanowski, więc szanse na to że młodszy z barci Jagusiów pojawi się na
torze były czysto teoretyczne. Jednak Marcin dostał szansę występu i pojechał w
trzech
meczach. W debiucie zerwał taśmę, a w kolejnych zawodach zaliczył pierwszy upadek,
w następnych dojechał do mety i można by rzec, że tzw. "frycowe" zostało
zapłacone. Niestety kolejny sezon był dla
zawodnika stracony. Marcin nie pojawił się na torze ani razu, ponieważ leczył
kontuzję.
Rok 2002 okazał się nieco lepszy od poprzednich, gdyż wystąpił w dwunastu meczach, zdobył 36 punktów i 4 bonusy co dało
mu średnią biegową 0,923, i średnią meczową 3,333. Niestety zaliczył
najwięcej upadków spośród wszystkich zawodników Apatora.
Sezon 2003 rozpoczął się dla zawodnika znakomicie, a swoją postawa na torze
budził szacunek u toruńskich fanów. W annałach żużlowych oprócz zdobyczy
punktowych zapisano bowiem podwójne biegowe zwycięstwo toruńskiego duetu braci
Jaguś. Ów fakt miał miejsce
w trzeciej
kolejce kiedy to Apator, podejmował polonię Bydgoszcz. Marcin pierwszy
podwójny tryumf nad rywalami zanotował w biegu trzecim, kiedy za plecami
Piotra Protasiewicza
dowiózł dla Apatora 2 punkty. Było to połowiczne zwycięstwo, bowiem jego rywale
nie ukończyli biegu i pozostał mały niedosyt. Kolejne dwa biegi w tym meczy nie
potoczyły się po myśli młodszego z braci, który do w biegu jedenastym stanął pod
taśmą wspólnie z bratem Wiesławem i ograł
Mirosława Kowalika
(startującego w barwach Polonii) oraz Grzegorza Czechowskiego. Ten podwójny tryumf
można powiedzieć był osłodą całego sezonu i można powiedzieć całej kariery da
Marcina, bo pech ponownie dał o sobie znać w finale Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski w Rybniku, gdzie Marcin
łamiąc rękę wykluczył się do końca sezonu ze startów w kilku imprezach m.in. w
finale Brązowego Kasku. Miejsce Marcina w składzie Apatora zajął inny toruński
junior Adrian
Miedziński, a później Karol Ząbik.
W kolejnym sezonie Marcin wystąpił w sześciu meczach i siedmiu biegach.
Zdobył zaledwie jeden punkt i najczęściej był zastępowany przez Adriana Miedzińskiego. Na
domiar złego w meczu we Wrocławiu złamał obojczyk. Kolejna kontuzja i kolejny sezon
stracony.
Rozgrywki w roku 2005 były nieco szczęśliwsze dla zawodnika, bowiem omijały go
kontuzje, ale jednocześnie nie był to sezon marzeń. Niestety był to ostatni
sezon w gronie młodzieżowców i po sezonie powiedział pas, kończąc z czarnym
sportem, odcinając się do żużla tak jak
uczynił to po latacg starszy brat.
W trakcie kariery
Marcin zawsze mógł liczyć na swojego starszego brata. Fani z Torunia
doskonale pamiętają sytuację z 2002 roku, gdy w meczu z Wybrzeżem Gdańsk młodszy
z Jagusiów na pierwszym łuku dwunastego biegu został staranowany przez Marka
Cieślewicza. Na tor wybiegł Wiesław, który w pewnym momencie uderzył pięścią w
twarz ojca zawodnika rywali, Tadeusza Cieślewicza. Później przeprosił za swoje
zachowanie, ale w incydencie tym była widoczna gołym okiem wielka braterska
brać.
Łącznie Marcin Jaguś przez pięć sezonów wygrał dziewięć biegów w najwyższej
klasie rozgrywkowej. Pojawił się w składzie w 65 meczach, zdobył z bonusami 100 punktów w 118
biegach, co przełożyło się na średnią 0,847 pkt / bieg w całej karierze i choć
nie są to imponujące wyniki, to do fani
wspominają oddaną rodzinę Jagusiów, która w 2003 roku poprowadziła Apatora do
srebrnego medalu DMP.
Osiągnięcia
| 2003/2 | |
| MDMP | 2005/1 |
| MIMP | 2003/10 |
| MPPK | 2003/3 |
| MMPPK | 2005/4 |
| BK | 2000/7 |
| SK | 2003/7 |
Wyniki ligowe zawodnika w barwach toruńskich
| Sezon | mecze | biegi | punkty | bonusy |
Średnia biegowa |
Miejsce w ligowym rankingu |
| 2000 | 4 | 3 | 0 | 0 | 0,000 | - |
| 2001 | 3 |
Kontuzja. Pojawił się na prezentacji w składzie w 3 meczach ale pod taśmą nie stanął |
||||
| 2002 | 13 | 40 | 38 | 5 | 1,075 | - |
| 2003 | 18 | 36 | 25 | 5 | 0,833 | - |
| 2004 | 9 | 8 | 1 | 1 | 0,250 | - |
| 2005 | 18 | 31 | 23 | 2 | 0,806 | - |

Zdjęcie zostało nabyte
na stadionowym stoisku z pamiątkami