![]()
|
Zmiany regulaminowe Kontrakty Przygotowania do sezonu Rywalizacja - DMP |
![]() |
![]() |
![]() |
foto: Marcin Orłowski |
| Kapitan | ligowi debiutanci | Lider |
ZMIANY
REGULAMINOWE W SEZONIE 2026
PGE Ekstraliga zapowiada zmiany od sezonu 2026! Kluby mają
zaoszczędzić duże pieniądze na kontraktach
PGE Ekstraliga zapowiada duże zmiany od sezonu 2026. Powstanie Rezerwowy Fundusz
Finansowy, a także Fundusz Atrakcyjności. Nie dojdzie też do likwidacji U24
Ekstraligi. O szczegółach w rozmowie z WP SportoweFakty opowiada prezes Wojciech
Stępniewski.
Wojciech Stępniewski, prezes PGE Ekstraligi: To już pewne, że w sezonie 2026
nadal prowadzone będą rozgrywki U24 Ekstraligi, ale na nowych zasadach. Zacznę
jednak od czegoś zupełnie innego, gdyż kluby jednogłośnie postanowiły, że należy
zacząć myśleć jeszcze bardziej poważnie o oszczędnościach finansowych. Przede
wszystkim o ograniczeniu wydatków na zawodników i rosnących z każdym rokiem
kontraktach. Wiem, że to jakby takie słowo klucz, które jest używane od lat, ale
teraz podjęliśmy konkretne zobowiązanie.
Z czym się to wiąże?
Wszyscy uznaliśmy, że już od sezonu 2026 należy stworzyć Rezerwowy Fundusz
Finansowy i zdecydować się na mniejsze wpływy z Ekstraligi Żużlowej przez
kolejne trzy lata. Będzie to rodzaj funduszu oszczędnościowego z zamrożonym
kapitałem, gdzie każdy klub przez następne trzy lata otrzyma 4,5 mln zł mniej od
Ekstraligi. Te pieniądze stanowić będą ich kapitał, a decyzja, o tym, co się z
nimi stanie zostanie podjęta za 3 lata. To działanie bardzo dalekowzroczne.
Mówiąc najprościej, prezesi postanowili wrzucić pieniądze do "skarbonki", ale ta
skarbonka będzie stała w siedzibie Ekstraligi Żużlowej, aby nie można było jej w
dowolnym momencie rozbić.
Jakie będą tego konsekwencje w najbliższym roku?
Prezesi klubów są za zdecydowanym obniżeniem kontraktów zawodniczych. Skoro będą
dysponowali niejako z zasady mniejszymi budżetami, każdy klub, bo każdy jest
zobowiązany do tej oszczędności, to będą mogli wydać mniej pieniędzy.
To jest tylko pierwszy krok do zmian? Czy to prawda, że liga i kluby pracują
także nad tzw. salary cap?
Powstaje od dłuższego czasu projekt Regulaminu Stabilności Finansowej. Będziemy
nad nim pracować w kolejnych tygodniach, a spotkaliśmy się już z biegłym
rewidentem, bo założeniem jest obliczanie zdolności transferowej klubów PGE
Ekstraligi na podstawie ich realnych przychodów. W praktyce ma to oznaczać, że
kluby będą mogły kontraktować określonych zawodników za określone pieniądze, gdy
będzie je na to stać.
Od dłuższego czasu trwały prace nad Ekstraliga Pro Junior System. Co to za
projekt i kiedy wejdzie w życie?
Nadal jest to projekt, który - tak zakładamy - wejdzie w życie na sezon 2026.
Krótko mówiąc, będzie on polegał na stworzeniu funduszu finansowego z
premiowaniem występów wychowanków, ale tylko klubów w danym momencie
startujących w PGE Ekstralidze. Innymi słowy, jeśli w danym sezonie rozgrywkowym
klub będzie występował w PGE Ekstralidze, to będzie otrzymywał środki finansowe
za punkty zdobywane przez wszystkich swoich wychowanków (juniorów) startujących
w tym samym sezonie w klubach wszystkich trzech polskich lig.
Jak znaczący będzie to wpływ finansowy? O jakim procencie mówimy w przybliżeniu?
Do podziału będzie 4,5 mln zł co roku.
Ma powstać jeszcze jeden projekt - Fundusz Atrakcyjności. Na czym będzie on
polegał?
Liga robi wszystko, aby klubom zależało na poprawie atrakcyjności meczów. Na tym
etapie możemy zdradzić, że chcemy przekazywać klubom określoną część pieniędzy
nie według zasady równego podziału, ale za atrakcyjność na torze. Ta
atrakcyjność będzie mierzona liczbą wyprzedzeń w ramach oficjalnej telemetrii w
PGE Ekstralidze. Tutaj będziemy stosowali metodologię, która już jest dostępna i
stosowana w naszej aplikacji mobilnej, gdzie za wyprzedzenie uznajemy sytuację,
gdy zawodnik wyjedzie całym obrysem motocykla przed drugiego zawodnika z
przeciwnej drużyny. Wyprzedzenia zaczynamy liczyć od zakończenia pierwszego łuku
po starcie. Takie pomiary prowadzone są oczywiście za pomocą algorytmu w ramach
pomiarów telemetrycznych. Są już dziś dostępne i można je na bieżąco analizować.
Jak duży procent pieniędzy otrzyma klub, który będzie miał najwięcej wyprzedzeń
na swoim torze?
Tutaj również mowa o budżecie rzędu 4,5 mln zł co roku.
Wspomniał pan, że U24 Ekstraliga będzie od nowego sezonu funkcjonowała na nowych
zasadach. Jakie to zasady?
Przede wszystkim na te rozgrywki kluby nie będą już otrzymywały pieniędzy z
Ekstraligi Żużlowej, będą to rozgrywki w stu procentach finansowane przez kluby.
Przedstawiciele klubów doszli do wniosku, że rozgrywki U24E są potrzebne, ale
według nowego regulaminu.
Od sezonu 2026 rozgrywane będą w U24 Ekstralidze czwórmecze. Rozgrywki toczyły
będą się z udziałem ośmiu drużyn z PGE Ekstraligi, a więc nie będzie w nich
uczestniczył klub spadkowicza do Metalkas 2. Ekstraligi, jak było do tej pory. W
sezonie odbędzie się dwanaście rund. W jednej rundzie zaplanowano po dwa
czwórmecze, a zawody będą składały się z osiemnastu wyścigów. W pojedynczym
wyścigu będzie brało udział po dwóch zawodników z dwóch drużyn.
Drużyny w zawodach U24 Ekstraligi otrzymywać będą do tabeli punkty meczowe
(3,2,1,0), a ponadto będzie odbywało się sumowanie punktów biegowych.
Postanowiono jednocześnie ograniczyć składy zespołów do czterech zawodników i
rezerwowego (nieobowiązkowego). Zrezygnowano z ograniczeń dotyczących zawodników
krajowych i obcokrajowców, a więc będzie można budować drużyny w oparciu o dwa
ograniczenia: wiek (do 24 lat) oraz średnią biegopunktową (nie wyższą niż 1,400
w rozgrywkach PGE Ekstraligi lub z przeliczenia z innych lig).
Żużel - Nowe zmiany w Ekstralidze na sezon 2026
fot. Kazimierz Kożuch
📅 29 sierpnia 2026 🕒 13:32 ⏱ 5 min czytania
Spis treści
Zmiany w Ekstralidze na sezon 2026 z rewolucją finansową i sportową - nowe
zasady kontraktów, premie za widowiskowość i wielkie zmiany w U24
Pieniądze do skarbonki - prezesi zmuszają sami siebie do oszczędności
Premie za młodzież i widowiskowość - nowa filozofia podziału pieniędzy
U24 Ekstraliga - koniec z dotacjami, początek prawdziwej konkurencji
Rewolucja wśród juniorów - spekulacje czy rzeczywistość?
Następcy legend już dzisiaj robią różnicę na torach
Czy to koniec problemów polskiego żużla?
Zmiany w Ekstralidze na sezon 2026 z rewolucją finansową i sportową - nowe
zasady kontraktów, premie za widowiskowość i wielkie zmiany w U24
PGE Ekstraliga szykuje prawdziwą rewolucję. Po latach dyskusji o rosnących
kosztach i potrzebie reform, prezesi klubów w Bydgoszczy wreszcie przeszli od
słów do czynów. Podjęte decyzje zmienią oblicze polskiego żużla od sezonu 2026 -
tym razem to nie są kolejne obietnice, lecz konkretne działania z jasnymi
terminami i kwotami.
Pieniądze do skarbonki - prezesi zmuszają sami siebie do oszczędności
Pierwszy raz w historii ligi prezesi postanowili sami sobie ograniczyć budżety.
Każdy klub przez trzy lata otrzyma o 4,5 miliona złotych mniej od Ekstraligi
Żużlowej. Te środki trafią do Rezerwowego Funduszu Finansowego - „skarbonki”,
która będzie stała w siedzibie ligi, poza zasięgiem pokus chwilowych wydatków.
PGE Ekstraliga żużlowa Polska - Aktualności
PGE Ekstraliga Tabela - aktualne wyniki i bilans drużyn
Cel jest jasny: obniżyć kontrakty zawodników. Skoro wszyscy będą mieli z góry
ograniczone budżety, nikt nie będzie mógł przebijać stawek konkurencji. To ma
być pierwszy krok do wprowadzenia Regulaminu Stabilności Finansowej, który
określi zdolność transferową każdego klubu na podstawie realnych przychodów.
Premie za młodzież i widowiskowość - nowa filozofia podziału pieniędzy
Liga zmienia też filozofię wydawania pieniędzy. Zamiast tylko równego dzielenia
środków, wprowadzi dwa systemy premiujące. Pierwszy to Ekstraliga Pro Junior
System warty 4,5 miliona złotych rocznie - kluby będą dostawały pieniądze za
każdy punkt zdobyty przez ich wychowanków w polskich ligach.
Drugi projekt brzmi jeszcze ciekawiej. Fundusz Atrakcyjności, również o wartości
4,5 miliona złotych, będzie nagradzał kluby za… wyprzedzenia na torze. Nie
chodzi o subiektywne oceny, lecz o precyzyjne pomiary telemetryczne. Im więcej
widowiskowych manewrów na danym torze, tym większy udział w puli.
U24 Ekstraliga - koniec z dotacjami, początek prawdziwej konkurencji
Młodzieżowe rozgrywki przechodzą prawdziwą metamorfozę. Koniec z dotacjami z
Ekstraligi - od 2026 roku kluby będą musiały same płacić za U24. W zamian
dostają format, który może okazać się znacznie bardziej atrakcyjny:
Czwórmecze zamiast tradycyjnych spotkań
8 najlepszych drużyn (bez spadkowicza do drugiej ligi)
12 intensywnych rund z dwoma czwórmeczami każda
Kompaktowe składy - tylko 4 zawodników plus opcjonalny rezerwowy
Zerowe ograniczenia narodowościowe - liczy się wiek (do 24 lat) i średnia (max
1,400)
To oznacza koniec z bezpiecznymi miejscami dla słabszych juniorów. Każde miejsce
w składzie trzeba będzie wywalczyć poziomem sportowym.
Rewolucja wśród juniorów - spekulacje czy rzeczywistość?
Krążą też nieoficjalne informacje o możliwości włączenia obcokrajowego juniora
do głównych składów PGE Ekstraligi. Choć nie zostało to jeszcze oficjalnie
potwierdzone przez ligę, taki scenariusz byłby logicznym następstwem obecnych
zmian.
Gdyby tak się stało, młodzi obcokrajowcy z U24 Ekstraligi mogliby bezpośrednio
konkurować z polskimi juniorami o miejsca w najlepszych drużynach. Przykłady
mamy już przed oczami: 17-letni Mikkel Andersen i 20-letni William Drejer ze
Sparty Wrocław czy 19-letni Bastian Pedersen z KS Toruń błyszczą w tegorocznym
finale U24.
Taka zmiana oznaczałaby prawdziwą rewolucję. Z jednej strony podniosłaby poziom
sportowy i konkurencję, z drugiej ograniczyłaby szanse młodych Polaków na rozwój
w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Następcy legend już dzisiaj robią różnicę na torach
Tegoroczny finał U24 między Spartą Wrocław a KS Toruń pokazuje, jak wysokim
poziomem może się pochwalić młode pokolenie. 17-letni Mikkel Andersen (syn
byłego mistrza świata juniorów) i 20-letni William Drejer, trzeci zawodnik cyklu
SGP2, robią furorę w barwach Sparty. Po drugiej stronie 19-letni Duńczyk Bastian
Pedersen udowadnia, że młodzież potrafi być równie widowiskowa co skuteczna. Ale
najjaśniejszą gwiazdą może okazać się 18-letni Nazar Parnicki z Unii Leszno.
Wicemistrz SGP2 i piąty zawodnik cyklu SEC uchodzi za największy talent zza
wschodniej granicy od czasów Emila Sajfutdinova.
To właśnie ci zawodnicy mogą zdominować polski żużel w najbliższej dekadzie.
Wszystkie wprowadzane zmiany mają im dać jeszcze lepsze warunki rozwoju - przy
jednoczesnym zwiększeniu konkurencji o miejsca w najlepszych drużynach. Sezon
2026 może przynieść nam żużel, jakiego jeszcze nie było.
Czy to koniec problemów polskiego żużla?
Po latach półśrodków wreszcie pojawia się realna strategia na przyszłość.
Rezerwowy Fundusz Finansowy, premie za atrakcyjność i rozwój młodzieży - to
wszystko brzmi obiecująco na papierze. Prawdziwy test nadejdzie jednak dopiero w
2026 roku, gdy okaże się, czy kluby potrafią funkcjonować w nowych realiach. Czy
plan prezesów wypali? Czas pokaże, ale jedno jest pewne - nuda nam nie grozi!
Apator Toruń idzie za ciosem. Zdobyli tytuł mistrza Polski, a
teraz takie wieści
30-09-2026, 11:45
W niedzielę Apator Toruń dokonał niemożliwego i wyrwał tytuł mistrza Polski z
rąk Orlen Oil Motoru Lublin. Po trzech latach dominacji Motoru teraz możemy mieć
erę Apatora, który zamierza iść za ciosem. Władze klubu właśnie szykują
transferowe niespodzianki dla kibiców. To będzie coś, dzięki czemu Apator może
zdominować PGE Ekstraligę na lata. Znamy szczegóły.
Trener Piotr Baron już zna ten smak. W latach 2017-2020 zdobył z FOGO Unią
Leszno cztery tytuły mistrza Polski z rzędu. I pewnie nie miałby nic przeciwko,
żeby teraz powtórzyć to z Apatorem. Pierwszy krok został uczyniony. Toruńskie
"Anioły" właśnie strąciły Orlen Oil Motor Lublin z pierwszego miejsca na podium.
Lada dzień Apator przedłuży kontrakty z gwiazdami
W Toruniu już jednak myślą co dalej. Jak udało nam się ustalić, lada dzień klub
ogłosi kilka ważnych informacji. Będą one związane z kontraktami zawodników.
Jeśli nic się nie zmieni, to do końca przyszłego tygodnia Patryk Dudek, Emil
Sajfutdinow i Robert Lambert przedłużą swoje kontrakty.
Cała trójka ma umowy do końca 2026. Apator chce się jednak zabezpieczyć na
wypadek, gdyby inne kluby zaczęły podchodzić pod ich zawodników. Andrzej Rusko,
prezes Betardu Sparty Wrocław już publicznie ogłosił, że szuka wzmocnień na
2027. Sparta jest tak bogata, że byłoby ją stać na położenie 4-5 milionów
złotych i wyciągnięcie z Apatora choćby takiego Dudka.
Umowa Dudka, Sajfutdinowa i Lamberta zostanie przedłużona co najmniej o rok,
czyli do końca 2027. Czwarty senior Mikkel Michelsen już w trakcie sezonu
przedłużył kontrakt o 2 lata i już ma umowę do końca 2027. Dwuletnie kontrakty z
gwiazdami, to byłby solidny fundament pod kolejne sukcesy, bo tych Apator wciąż
pragnie.
Jeśli chodzi o pozostałych zawodników, to z mistrzowskiego składu odejdą Jan
Kvech, który kończy wiek U24 oraz junior Krzysztof Lewandowski, który w tym
sezonie przestał łapać się do składu i został wygryziony przez Mikołaja
Duchińskiego. Za rok Baron chce stawiać na duet Duchiński, Antoni Kawczyński,
więc dla Lewandowskiego nie ma miejsca. Nie ma też sensu zostawiać go jako
rezerwowego, bo na swoją szansę czeka dwóch innych wychowanków.
Bastian Pedersen i Nicolai Heiselberg w kadrze Apatora
A miejsce Kvecha na U24 zajmie jeden z Duńczyków, którzy w tym roku jeździli w
Ekstralidze U24. Chodzi o Bastiana Pedersena i Nicolaia Heiselberga. Większe
szanse na jazdę ma Pedersen, który pokazał się ze świetnej strony w finałowej
rundzie SGP2 w Vojens, a poza tym ma za sobą udany sezon w barwach Ultrapur
Startu Gniezno, gdzie był wypożyczony.
Dudek, Sajfutdinow, Michelsen, Lambert, B. Pedersen, Kawczyński, Duchiński - tak
najpewniej będzie wyglądał skład Apatora w 2026. Jeśli chodzi o 2027, to po
przedłużeniu kontraktów z liderami trzon zostanie zachowany. Ewentualne zmiany
będą możliwe wyłącznie na pozycjach juniorów i U24. Oczywiście nad wszystkim ma
czuwać trener Baron.
Piotr Baron potwierdza w Radiu GRA: „Rozmawiamy o Bastianie”
Jan Kvech kończy wiek zawodnika U24 i swoją karierę będzie kontynuować gdzie
indziej (być może w Orle Łódź). Anioły, jak informowaliśmy wielokrotnie,
postawiły w tej roli na Duńczyka.
2 października 2026 / 06:14
Patryk Stec
Patryk Stec
Podziel się:
Bastian Pedersen
Bastian Pedersen
Szacowany czas czytania: 00:50
Bastian Pedersen ma zostać zawodnikiem U24 w zespole PRES-u Toruń. Pierwszy raz
pisaliśmy o tym w maju obecnego roku.
Menedżer Piotr Baron był gościem Radia GRA i potwierdził angaż Duńczyka w
pierwszym składzie.
Nie będzie z nami Janka Kvecha, wejdzie nowy zawodnik. Zobaczymy jak on się
odnajdzie w tej drużynie. Miejmy nadzieje, że dobrze, bo już z nami jakiś czas
był w drużynie U24, więc to powinno iść we właściwą stronę.
Nie ma co ukrywać, rozmawiamy o Bastianie (Pedersenie - red.). Heiselberg też z
nami zostaje, więc na miejscu zawodnika U24 dwie pozycje będą zabezpieczone.
Chłopacy przebudowują swoje teamy, wiedzą, że idą w dorosły żużel. Powolutku
robią delikatne zmiany na korzyść tego by mogli szybciej się odnaleźć.
Rozmawiamy z mechanikami dla tych młodych chłopaków, fajnych ludzi, którzy
mogliby skrócić ich drogę rozwoju. Do tego są niezbędni mechanicy.
Polski Związek Motorowy opublikował zaktualizowany "Regulamin Szkolenia w
Sporcie Żużlowym" na sezon 2026. Nie brakuje w nim mniej lub bardziej
ważnych zmian dla klubów.
Najważniejszy zapis organizacyjny brzmi: od sezonu 2026 wszystkie wymogi
szkoleniowe są rozliczane w okresie jednego sezonu. To zmiana filozofii
rozliczania efektu szkoleniowego.
Nowe wymagania liczbowe od 2026.
Ilu adeptów i ile treningów musi wykazać klub PGE Ekstraligi? Na pit-bike
musi odbyć się minimum sześć jednostek w miesiącu z udziałem pięciu adeptów
od 6. roku życia. Na motocyklach o pojemności 85-140cc, 250cc/500R oraz
500cc ma się przeprowadzić nie więcej niż dwa treningi w tygodniu z udziałem
minimum jednego adepta.
Dla klubów Metalkas 2. Ekstraligi regulamin wskazuje minimalne parametry
treningów:
- pit-bike: minimum 6 treningów w miesiącu, minimum 5 adeptów (od 6. roku
życia),
- 250cc/500Rcc: nie więcej niż 2 treningi tygodniowo (minimum 6 w miesiącu),
minimum 1 adept,
- 500cc: nie więcej niż 2 treningi tygodniowo (minimum 6 w miesiącu),
minimum 1 adept.
Dodatkowo utrzymano zasadę, że adept uczestniczący w treningu w dwóch
klasach pojemnościowych wypełnia wymaganie tylko jednej klasy wskazanej
przez klub.
W Krajowej Lidze Żużlowej pojawia się twardy próg "efektu" szkolenia w
postaci wyszkolonych zawodników. W klasach 85–140cc/250cc/500R minimum 2
zawodników (spełniających warunki wieku i uzyskania licencji w danym klubie
- zależnie od klasy), a w klasie 500cc: minimum 1 zawodnik (z polskim
obywatelstwem, z licencją uzyskaną w klubie, z wymogiem startów i określonej
liczby ukończonych biegów).
Nowe wymagania "efektu": ilu zawodników klub ma wyszkolić w klasach 85–140,
250/500R i 500?
Poza samymi treningami regulamin rozlicza też szkolenie przez wyszkolonych
zawodników (licencja uzyskana w klubie, starty w określonych zawodach i
wymóg biegów).
Dla Ekstraligi (wymóg minimalnej liczby wyszkolonych zawodników) w 2026
zapisano:
- 85–140cc: minimum 1 zawodnik do lat 13,
- 250cc/500Rcc: minimum 1 zawodnik do lat 15,
- 500cc: minimum 1 zawodnik do lat 21,
oraz warunek aktywności sportowej: starty w zawodach o MPiN PZM i SE, w
zawodach z kalendarza zakwalifikowanych jako szkoleniowe i w co najmniej
jednych zawodach organizowanych przez klub z wymaganą obsadą (min. 12
zawodników, w tym min. 6 z klubów innych niż organizator). Dodatkowo pojawia
się wymóg co najmniej 10 ukończonych biegów w danym sezonie oraz w kolejnym
dla każdego takiego zawodnika.
Regulamin doprecyzowuje też, jak liczy się biegi: to suma biegów wszystkich
zawodników przy założeniu startu każdego w co najmniej 15 biegach, a
zaliczane są wyłącznie biegi ukończone; biegi mogą zostać zaliczone tylko
jednemu klubowi.
Porównanie do 2025: co było wcześniej i co się zmienia
Treningi: duże minima adeptów w 2025 vs znacznie niższe progi w 2026
W 2025 (dla Ekstraligi) obowiązywały dużo wyższe minima liczby adeptów w
treningach i częstsze treningi:
- 85–140cc: 2 treningi tygodniowo (8/mies.), minimum 4 adeptów,
- 250cc/500Rcc: 2 treningi tygodniowo (8/mies.), minimum 4 adeptów,
- 500cc: 2 treningi tygodniowo (8/mies.), minimum 3 adeptów (do lat 21),
a dodatkowo były osobno rozpisane treningi dla "zawodników tej klasy" (z
dopiskiem, że od 2026 to nie obowiązuje).
W 2026 minima dla Ekstraligi w klasach 85–140cc, 250/500Rcc i 500cc schodzą
do minimum 1 adepta, a reżim treningowy opisano jako "nie więcej niż 2
treningi tygodniowo" przy minimum 6 w miesiącu.
Wyszkoleni zawodnicy: wysokie liczby w 2025 vs próg "1 zawodnik" w 2026
W 2025 wprost wskazywano, że dla Ekstraligi minimalna liczba wyszkolonych
zawodników wynosiła:
- 85–140cc: minimum 4 zawodników (z dopiskiem: od 2026 – 1),
- 250cc/500Rcc: minimum 4 zawodników (od 2026 – 1),
- 500cc: minimum 3 zawodników (od 2026 – 1).
W 2026 ten próg w praktyce zostaje sprowadzony do minimum 1 zawodnika w
każdej z kluczowych klas, przy utrzymaniu warunków startów i biegów.
Biegi: "30 ukończonych" w 2025 vs "10 ukończonych" od 2026
W 2025 wymagano dla zawodników wykazywanych do spełnienia kryteriów, aby w
danym sezonie i kolejnym mieli przynajmniej 30 ukończonych biegów, z
dopiskiem, że od 2026 limit wynosi 10.
W 2026 wprost pojawia się wymóg co najmniej 10 ukończonych biegów w każdym z
dwóch sezonów (sezon uzyskania licencji i następny) dla zawodników
"zaliczanych" do spełnienia obowiązku.
Klubowe limity biegów (sumaryczne): obecne w 2025, w 2026 akcent przesunięty
na inne rozliczenie
W 2025 regulamin zawierał także dodatkowe, sumaryczne limity ukończonych
biegów dla klubów (np. 40/100/120 w zależności od klasy), z metodą
zaliczania biegów zawodników (co najmniej 15 biegów na zawodnika).
W 2026 mocno wybrzmiewa natomiast zmiana rozliczania "w jednym sezonie" oraz
doprecyzowanie sposobu liczenia biegów na potrzeby spełnienia wymogów (m.in.
zasada sumy biegów i minimum 15 startów na zawodnika).
![]()

.....
Tak powstawały ligowe terminarze. PGE
Ekstraliga mówi o problemach i kolizjach terminów
WP SportoweFakty / Julia Lambert
WP SportoweFakty / Julia Lambert
Zdjęcie autora artykułu
Jarosław Galewski
18.12.2025, 07:30
W środę poznaliśmy terminarz PGE Ekstraligi. Jak zwykle nie brakuje pytań i
wątpliwości ze strony kibiców. Teraz głos zabrały władze rozgrywek, które
opowiedziały o problemach, na które napotkała przy jego tworzeniu.
\
Dodaj tag Przemysław Szymkowiak do ulubionych
Przypomnijmy, że z terminarzem PGE Ekstraligi można zapoznać się TUTAJ. Z
kolei układ spotkań w Metalkas 2. Ekstraligi poznamy jeszcze w czwartek.
Przed publikacją obu ligowych kalendarzy trzeba było uwzględnić wiele
okoliczności. Okazuje się, że w tym roku różnych ograniczeń było naprawdę
sporo. - Przede wszystkim trzeba podkreślić, że wzięto pod uwagę 27
weekendów żużlowych w sezonie. Wśród nich osiem piątków i sobót łącznie
będzie zajętych terminami imprez międzynarodowych FIM, a więc uniemożliwia
to rozegranie pełnej ligowej kolejki w dany weekend meczowy. Dodatkowo 13
sobót będzie zajętych w związku z organizacją innych imprez międzynarodowych
FIM lub FIM Europe. Weźmy pod uwagę, że niektóre z nich są rozgrywane na
polskich torach, a więc dany klub już czasami "z urzędu" musi w określonym
terminie jechać na wyjeździe - mówi nam Przemysław Szymkowiak z PGE
Ekstraligi.
ZOBACZ WIDEO: To na niego wszyscy czekają w Gorzowie? Stal jest
zainteresowana od wielu lat
Okazuje się jednak, że ograniczeniem przy tworzeniu ligowych kalendarzy były
nie tylko kolizje z imprezami międzynarodowymi. W 20 terminach kluby nie
będą mieć do dyspozycji swoich stadionów, bo będą na nich odbywać się inne
wydarzenia, nie tylko sportowe.
- Kluby żużlowe nie są właścicielami obiektów, więc takie sytuacje są
zgłaszane wcześniej i na takie sytuacje Ekstraliga Żużlowa musi być gotowa
już przed sezonem. Mamy dziewięć takich przypadków w PGE Ekstralidze i 11 w
Metalkas 2. Ekstralidze - wyjaśnia Szymkowiak.
Poza tym w terminarzu PGE Ekstraligi znalazły się dwie niedziele z dwoma
meczami jednego dnia, ale bez towarzyszących im piątków. Do takiej sytuacji
doszło dwukrotnie - w przypadku 4. i 12. kolejki rozgrywek.
Internet światłowodowy w świątecznej promocji
- To efekt półfinałów Drużynowego Pucharu Świata w Landshut i SON2 w Pradze,
a także zawodów SGP2 w Łodzi i półfinału Drużynowego Pucharu Świata w Rydze.
Terminarz uwzględnia terminy rezerwowe, ale podstawową zasadą przy
ewentualnych przekładanych meczach, jest wyznaczanie nowego terminu jak
najbliżej terminu pierwotnego, aby nie piętrzyć zaległości - podsumowuje
Przemysław Szymkowiak.
W rundzie rewanżowej doszło też do zamiany meczów, gdzie spotkania które
teoretycznie powinny odbyć się w ramach 9 kolejki, odbędą się w ramach 8.
Jest to związane z zawodami Grand Prix we Wrocławiu. W weekend 19 - 21
czerwca Betard Sparta nie może być gospodarzem meczu na Stadionie
Olimpijskim.
Mistrz Polski apeluje w sprawie reformy PGE Ekstraligi. "To
niebezpieczne dla rozgrywek"
WP SportoweFakty / Łukasz Forysiak
WP SportoweFakty / Łukasz Forysiak
Zdjęcie autora artykułu
Mateusz Puka
12.02.2026, 07:46
37 Komentarzy
- Limit wydatków na zawodników powinien wynosić 60 procent budżetu, ale nie
więcej niż 15 mln złotych - uważa właściciel mistrzów Polski, Przemysław
Termiński. Działacz przewiduje, że nowe rozwiązanie pogłębi różnice pomiędzy
biednymi, a bogatymi.
W tym artykule dowiesz się o:
PRES Grupa Deweloperska Toruń
PRES Grupa Deweloperska Toruń
Dodaj tag PRES Grupa Deweloperska Toruń do ulubionych
Przemysław Termiński
Przemysław Termiński
Dodaj tag Przemysław Termiński do ulubionych
- Popieram regulamin stabilności finansowej, ale uważam, że powinno
wprowadzić się także kwotowy limit wydatków na drużynę, by zapobiec
sytuacji, w której wszystkie największe gwiazdy będą jeździły w dwóch,
trzech drużynach, a większość meczów nie będzie miała sensu - mówi
Przemysław Termiński, który w ostatnim czasie wyrósł na jednego z
najważniejszych działaczy w PGE Ekstralidze. Z jego zdaniem liczą się inni
prezesi, a to on jako pierwszy rozpoczął choćby akcję przycięcia wydatków na
Ekstraligę U24.
Tym razem działacz apeluje o zmiany w planowanym regulaminie stabilności
finansowej. Przypomnijmy, że założenia nowego systemu zakładają wprowadzenie
limitu wydatków na pierwszą drużynę do 65-70 procent budżetu klubu. Jeśli
jakiś klub przekroczyłby limit, to nie mógłby zgłosić do rozgrywek swoich
największych gwiazd. To rozwiązanie ma zapobiec kłopotom finansowym w PGE
Ekstralidze i uchronić kolejne ośrodki przed optymizmem prezesów, który może
prowadzić do bankructwa.
ZOBACZ WIDEO: To przyszła gwiazda? "Jeśli wchodzimy w żużel to na sto
procent"
Obecnie wciąż jednak nie wiadomo, ile dokładnie miałby wynosić budżet na
budowanie drużyn na sezon 2027. Co ciekawe, władze PRES Grupy Deweloperskiej
Toruń są za jak najbardziej radykalnym podejściem.
- Dzisiaj budżety większości klubów wynoszą 23-24 miliony złotych. To
oznacza, że przy 60-procentowym limicie, do wydania na drużynę będzie około
14 milionów złotych. Nikt nie wmówi mi, że to mało, bo właśnie tyle
wydaliśmy na mistrzowską drużynę w 2025 roku. Zresztą podobne koszty ma
dzisiaj zdecydowana większość drużyn w lidze i to zarówno tych najlepszych,
jak Motor, czy Sparta, ale także tych z dołu tabeli, jak Stal, czy Włókniarz
- ujawnia właściciel toruńskiego klubu.
Jego zdaniem kluczowe będzie więc nie procentowy limit, a ustalenie
dodatkowego progu, który byłby taki sam dla wszystkich drużyn.
- Wpiszmy do regulaminu limit 60 procent, ale nie więcej niż na przykład 15
milionów złotych. Wtedy jednocześnie zadbamy o finanse najbiedniejszych
klubów oraz uchronimy się przed powstaniem ligi dwóch, czy trzech prędkości.
W całym pomyśle nie chodzi przecież o to, by ułatwić najbogatszemu klubowi
kupowania najlepszych zawodników. Zaraz może okazać się, że zeszłoroczny
budżet Sparty wyniósł 40 mln złotych, czyli do wydania będą mieli dwa razy
więcej niż pozostali. Czy naprawdę reforma będzie miała sens, gdy okaże się,
że wrocławianie mogą mieć drużynę droższą o 12 mln złotych od innych? - pyta
Termiński.
W tym przypadku w PGE Ekstralidze nie ma jednak jednomyślności. Bogatsze
kluby chcą ustalenia limitów na niższym poziomie, bo i tak będą miały
przewagę, ale z kolei biedniejsze chcą większego limitu, by móc rywalizować
z najlepszymi o kontrakty gwiazd.
Wyjaśnił, dlaczego nie chce Zmarzlika w Toruniu.
"Nie chodziło o finanse"
Materiały prasowe / Przemysław Termiński i Ilona Termińska
Materiały prasowe / Przemysław Termiński i Ilona Termińska
Zdjęcie autora artykułu
Mateusz Puka
12.02.2026, 15:19
31 Komentarzy
Przemysław Termiński wraz z grupą sponsorów podjął świadomą decyzję, by nie
włączać się do walki o kontrakt Bartosza Zmarzlika. Dzisiaj działacz tłumaczy,
dlaczego odpuścił rywalizację o sześciokrotnego mistrza świata.
- Mam oferty z wielu klubów, nie tylko z Betard Sparty - przyznał miesiąc temu
Bartosz Zmarzlik. Do walki o mistrza świata włączyli się wrocławianie, ale także
przedstawiciele Stali Gorzów i Motoru Lublin. Być może swoje zapytania przesłali
także przedstawiciele innych ośrodków, ale przynajmniej na razie nie przyznali
się do tego.
Wiadomo z kolei, że o Zmarzlika nie zabiegali przedstawiciele mistrzów Polski
PRES Grupy Deweloperskiej Toruń. I to mimo tego, że do tej pory byli zawsze
aktywni na rynku transferowym i korzystali z nadarzających się okazji. Ich
budżet już w 2025 roku wyniósł ponad 30 mln złotych, ale to nie zachęciło ich do
walki o najlepszego zawodnika na rynku.
ZOBACZ WIDEO: To przyszła gwiazda? "Jeśli wchodzimy w żużel to na sto procent"
- Od razu zaznaczam, że nie chodziło o finanse. Byłoby nas stać na opłacenie
kontraktu Zmarzlika i nie byłoby to dla nas wielkie obciążenie. Zdecydowały
zupełnie inne względy, a wśród najważniejszych partnerów klubu panowała w tej
sprawie jednomyślność - przyznaje właściciel klubu, Przemysław Termiński. Mówi
się, że na mocy nowej umowy Zmarzlik ma zarabiać w PGE Ekstralidze nawet pięć
milionów złotych.
Po chwili Termiński wyjaśnia okoliczności takiej decyzji klubu w sprawie
Zmarzlika: - W minionym sezonie potwierdziło się, że do zdobycia mistrzostwa
Polski konieczna jest silna i dobrze zintegrowana drużyna. Zmarzlik to doskonały
zawodnik, ale trudno przy nim zbudować prawdziwą drużynę, bo to on koncentruje
główną uwagę. Nie potrzebujemy takiego zawodnika i wolimy mieć bardziej
wyrównany skład. Naprawdę jesteśmy bardzo zadowoleni z zestawienia na najbliższe
dwa sezony. Nie mamy potrzeby nikogo wymieniać. Zresztą w swoim zespole mamy
kogoś, kto w tym roku może być mistrzem świata. Mówię oczywiście o Patryku Dudku
- dodaje Termiński.
Torunian do walki o Zmarzlika nie skusiła nawet perspektywa kontraktów ze
spółkami Skarbu Państwa, które w przypadku transferu mistrza świata mogłyby
chętniej reklamować się przy okazji meczów Apatora.
Obecnie jest niemal pewne, że niedługo Zmarzlik przedłuży swoją umowę z Orlen
Oil Motorem Lublin i przynajmniej do 2027 roku pozostanie w dotychczasowym
miejscu pracy. - Jesteśmy bardzo blisko dojścia do porozumienia - przyznał
prezes Motoru, Jakub Kępa w Radio Freee.
Dla lublinian to kluczowa informacja, bo ewentualne odejście lidera wymusiłoby
rewolucję w składzie i zupełnie inną budowę składu. Motorowi bez Zmarzlika
trudno byłoby wrócić do walki o złoty medal. W najbliższym sezonie liderami
zespołu będą Zmarzlik i Martin Vaculik. Trudne zadanie czeka drugą linię, czyli
Fredrika Lindgrena, Kacpra Worynę i Mateusza Cierniaka, którzy po odejściu
Wiktora Przyjemskiego nie będą już mieli takiego wsparcia formacji młodzieżowej.







....................................
PRzed finałowy meczem Toruń Lublin
Właściciel PRES Toruń ujawnił plany transferowe. "Rozmawiamy już o 2028 roku"
W ciągu kilku lat PRES Grupa Deweloperska Toruń stał się jednym z najbogatszych
i najlepiej zarządzanych klubów w PGE Ekstralidze. Wysoką pozycję potwierdza ich
postawa na rynku transferowym. Klub ma już praktycznie dopięty skład na 2027
rok!
Z naszych informacji wynika, że Patryk Dudek, Mikkel Michelsen i Robert Lambert
zakończyli już negocjacje z działaczami i doszli do porozumienia w sprawie
przedłużenia kontraktów na sezon... 2027. Ostatnim, z którym wciąż prowadzone są
rozmowy jest Emil Sajfutdinow. Rosjanin z polskim paszportem może jednak
niebawem ogłosić pozostanie w dotychczasowym klubie do 2028 roku.
- Rzeczywiście w zdecydowanej większości mamy już dopięte rozmowy z zawodnikami
pod kątem jazdy w naszym klubie w 2027 roku. Prowadzimy ostatnie negocjacje, a w
ciągu tygodnia, a może dwóch będzie w stanie ogłosić całą drużynę na 2027 rok.
Mogę też potwierdzić, że w naszych rozmowach poruszyliśmy także temat składu na
2028 rok. Jesteśmy zadowoleni z naszej drużyny, a czterech seniorów to znakomici
żużlowcy, którzy na przestrzeni lat prezentują bardzo wysoką i równą formę. Nie
boimy się więc, że nagle przestaną jeździć na najwyższym poziomie - przyznał
właściciel PRES Grupy Deweloperskiej Toruń, Przemysław Termiński w Magazynie PGE
Ekstraligi.
Z jednej strony taka wiadomość robi wrażenie, ale z drugiej można się
zastanowić, czy władze klubu nie dają się ponieść emocjom, a przez to "betonują"
skład na kolejne lata, co może okazać się dużym problemem.
- Rotacja oczywiście będzie, ale raczej na pozycji U24 i juniorów. Będziemy
dbali, by w drużynie pojawiała się nowa krew, ale niekoniecznie wśród liderów.
Po co mielibyśmy zmieniać skład, skoro drużyna tak świetnie się dogaduje? -
wyjaśnia Termiński.
Najnowsze informacje nie będą dobrą wiadomością choćby dla fanów Stelmet
Falubazu Zielona Góra, którzy wciąż marzą o powrocie do klubu Patryka Dudka. W
tym roku władze klubu próbowały nawet przeprowadzić mobilizację w zielonogórskim
środowisku, by spróbować ściągnąć wychowanka do siebie. Władze toruńskiego klubu
rozwiewają jednak wszelkie nadzieje.
- Nie wydaje mi się, by w środowisku zielonogórskim było jakieś wielkie
oczekiwanie, że Patryk Dudek wróci do tego klubu. Gdy czytam fora, czy rozmawiam
z ludźmi z Zielonej Góry, to wydaje mi się, że tam nikt specjalnie na niego nie
czeka. Patryk z kolei zadomowił się w Toruniu. Osiąga tutaj najlepsze wyniki w
swojej karierze i wierzę, że nie będzie chciał tego zmieniać. My jesteśmy z
niego bardzo zadowoleni - mówi właściciel klubu.
Można być pewnym, że w najbliższych latach torunianie nie będą musieli martwić
się o finanse. Przychód za jazdę w finale może wynieść nawet dwa miliony
złotych, a tegoroczny budżet wyniesie 25-28 milionów złotych. Pod tym względem
torunian w PGE Ekstralidze pokonują jedynie Orlen Oil Motor Lublin i Betard
Sparta Wrocław, bo oba dysponują budżetem przekraczającym 30 milionów złotych.
17 listopada o 08:01
·
👋🏼 Janku, dziękujemy! 🪽
Okres transferowy w pełni, dlatego wreszcie zebraliśmy się w sobie, by
powiedzieć "do zobaczenia" naszemu ulubieńcowi, jeszcze zanim zmieni barwy
klubowe. Janek Kvěch, na na nanana, i właściwie tyle w temacie 😉
Umiemy się rozstawać, tu nie ma to tamto. Jak odchodzić to tylko z Torunia, z
blachą na szyi, na rękach kolegów i przyjaciół z Miasta Aniołów. Janek po
ostatnim meczu więcej czasu spędził w powietrzu w ten sposób niż przed sezonem
jeżdżąc na crossie 🫣
Pilsner! (tako ochrzczony został Jan przez Trenera Piotra po pierwszym wspólnym
złotym, trunku) pamiętaj, gdziekolwiek trafisz, już zawsze będziesz Aniołem,
zdobywcą złotego medalu mistrzostw Polski w barwach Apatora. Jeszcze raz wielkie
dzięki za ten sezon, życzymy szerokości i wielu okazji do wizyt w Toruniu, do
zobaczenia wkrótce 🍻
19 listopada o 11:39
🙌🏼 Krzysiu ogłasza, my potwierdzamy - nasze drogi rozchodzą się po pięciu
latach 🥲
Dzięki Krzychu. Ostatni rok nie był dla Ciebie łatwy, rola rezerwowego wcale nie
jest przyjemna, ale wywiązywałeś się z niej wzorowo. Razem zdobyliśmy wiele
medali, a ten ostatni, złoty, był spełnieniem naszych i Twoich marzeń. Walcz
dalej! Widzimy się na żużlowych torach
19 listopada o 15:36
·
✍🏼 intensywne dni w Klubowym biurze, formalności dopełnione, można spokojnie
trenować przed sezonem 2026 💪🏼
Bloedorn i Heiselberg
Apator Toruń potwierdza. A jednak to nie
były plotki
Pół żużlowej Polski zastanawiało się, dlaczego Apator Toruń skreślił Bastiana
Pedersena i wziął w jego miejsce Noricka Bloedorna. Duńczyk był tańszy,
niesamowicie pojechał w finałowej rundzie SGP2, a na dokładkę może liczyć na
pomoc wujka, 3-krotnego mistrza świata Nickiego Pedersena. Bastian wydawał się
pewną inwestycją. A jednak Apator zdecydował inaczej. Znamy szczegóły
najbardziej sensacyjnego transferu w PGE Ekstralidze.
Dwóch żużlowców w kombinezonach oraz kaskach, jeden siedzi spokojnie, drugi stoi
w pełnym rynsztunku wyścigowym. Zawodnicy mają na sobie kolorowe stroje
drużynowe z licznymi sponsorami.
Apator Toruń na ostatniej prostej wymienił Bastiana Pedersena na Noricka
Bloedorna. Zdecydował jeden szczegół.Paweł Wilczyński/Łukasz
TrzeszczkowskiZdjęcia Paweł Wilczyński
Już w trakcie sezonu 2025 mówiło się, że Bastian Pedersen zajmie miejsce Jana
Kvecha w składzie Apatora Toruń. Duńczyk został wypożyczony do Startu Gniezno,
żeby się objeżdżać, dodatkowo startował w Ekstralidze U24. Wszystko po to, żeby
jak najlepiej przygotować się do nowej roli. Jakież więc było zaskoczenie, kiedy
na początku października Apator wymienił Pedersena na Noricka Bloedorna.
Apator Toruń w ostatniej chwili zmienił zdanie
Apator mocno się natrudził, żeby przeprowadzić całą operację. Bloedorn był już
praktycznie dogadany w GKM-ie Grudziądz, więc Apator musiał przekonać go do
zmiany zdania. Musiał też jakoś udobruchać działaczy GKM-u, którzy właśnie
stracili zawodnika mającego zamknąć skład. Wszystko jednak poszło znakomicie.
Pół żużlowej Polski pukało się jednak w głowę i zastanawiało, o co chodzi.
Przecież Pedersen był jednym z objawień w Krajowej Lidze Żużlowej, dodatkowo
zaliczył fenomenalną rundę w SGP2 w Vojens. A Bloedorn, gdyby nie świetna jazda
w finale SON2 i złoty medal zdobyty z reprezentacją Niemiec mógłby uznać sezon
2025 za stracony.
Apator Toruń nie chciał mieć "granatu" wrzuconego do szatni
Jednak kapitalna jazda w SON2 na toruńskiej Motoarenie dała działaczom Apatora
do myślenia. Uznali, że to jest świetny punkt wyjścia do rozmów, że może jednak
warto zaryzykować i zainwestować w tego zawodnika. Z Pedersenem mieli jeden
zasadniczy problem. W trakcie meczów w boksie Duńczyka jest bardzo nerwowo. A
przecież Apator nie po to budował atmosferę, żeby teraz wrzucić sobie granat do
szatni.
Sztab szkoleniowy uznał, że pozycja U24 nie jest na tyle istotna dla wyniku,
żeby dać się zwariować i brać Pedersena kosztem Bloedorna. Tym bardziej że
Niemiec gwarantuje spokój. To ważne, bo przecież zawodnik U24 bywa często
zmieniany przez liderów i żaden menedżer nie potrzebuje w takiej sytuacji
wstrząsów i awantur w parku maszyn. Z Pedersenem tak mogło to wyglądać.
Bloedorn ma więc zapewnić spokój w funkcjonowaniu drużyny i to ma być klucz do
drugiego z rzędu złota. Oczywiście chodzi nie tylko o spokój, ale też i o
punkty. Nie ma jednak wielkich oczekiwań co do Niemca. Jeśli będzie robił
średnio 4 punkty, to będzie dobrze.
Kvech, który był U24 w Apatorze przed rokiem spisał się wyjątkowo dobrze. W
sumie zdobył aż 85 punktów i dołożył 18 bonusów. Aż tak dobrej jazdy Czecha nikt
się nie spodziewał. Może z Bloedornem będzie tak samo. W razie potrzeby klub
zapewni mu dobry sprzęt. On sam poczynił duże zmiany w teamie, pomaga mu jeden z
byłych mechaników Roberta Lamberta. Anglik startuje w Apatorze od dłuższego
czasu, więc to duży plus. Mechanik zna tor, ustawienia, więc Niemcowi będzie
łatwiej.
Mistrzowskiego ustawienia się nie zmienia. Tak zapewne znów pojedzie PRES
PRES Grupa Deweloperska Toruń po tytuł drużynowego mistrza Polski sięgnął w
kończącym się roku, niemal nie dokonując zmian w meczowym składzie. Piotr Baron
znalazł optymalne ustawienie i choć ma teraz nowego zawodnika, raczej nie będzie
rotować.
***
Na dystansie osiemnastu meczów zaledwie trzy razy Piotr Baron dokonał zmian
numerycznych w sezonie 2025. Wpisuje się więc to doskonale w filozofię tego
doświadczonego menadżera, który - jak nie musi - to nie rotuje składem i stawia
na żelazne ustawienie. A żeby jeszcze bardziej pokazać do jakiego stopnia,
wspomniane zmiany w tym roku dotyczyły... juniorów, w tym wymiany w pewnym
momencie Krzysztofa Lewandowskiego na Mikołaja Duchińskiego.
Jak już doskonale wiadomo przed przyszłoroczną kampanią PGE Ekstraligi, jedyną
nową toruńską twarzą został Norick Bloedorn, który na pozycji U24 zastąpił Jana
Kvecha. Jako że więc skład "Aniołów" prawie nie uległ zmianie, mocno wątpliwe,
by Baron odszedł od tego, na co postawił u progu minionego sezonu zakończonego
zdobyciem mistrzostwa. Wynika to z tego, że nienaruszone, a wręcz wzmocnione
dłuższymi umowami zostały fundamenty w postaci czterech gwiazd światowego
formatu.
Wobec tego kolejny raz zestawienie powinni otworzyć Patryk Dudek i Robert
Lambert. Jednemu i drugiemu odpowiada rozkład ich biegów, szczególnie w
premierowej serii zawodów. W drugiej oraz trzeciej tworzą duet, który jest
postrachem całej PGE Ekstraligi. Dość powiedzieć, że w 2024 roku okazali się
najlepszym (średnia biegowa 3,651), a w 2025 to potwierdzili (4,162).
Wspomniany Bloedorn będzie mieć za zadanie wejść w buty Kvecha, który w Toruniu
zdał egzamin i mocno pomógł w wywalczeniu złotego medalu. Niemiec jest w o tyle
trudniejszej sytuacji, że dopiero dotknie PGE Ekstraligi i nie ma takiego
doświadczenia, jakie miał Czech. Niemniej, jak pokazały ostatnie miesiące,
ustawianiem tego typu żużlowca pod numerem 11., można spróbować go zbudować i
pomóc w odnalezieniu się w realiach najlepszej ligi świata.
Także Mikkel Michelsen i Emil Sajfutdinow dobrze czują się, mając na plecach
numery odpowiednio: 12 i 13. Mocno wątpliwe jest więc, by sternik PRES-u
przynajmniej na początku nowego sezonu dokonywał tutaj jakichś roszad. Dość
powiedzieć, że Duńczyk, który ostatnio był jedną z nowych twarzy torunian, na
Motoarenie wykręcił średnią biegową 2,238 i aż 34 na 42 wyścigi na niej kończył
na pierwszym lub drugim miejscu na mecie.
Duet młodzieżowy ponownie tworzyć będą Mikołaj Duchiński i Antoni Kawczyński,
ustawieni w takiej właśnie kolejności w programie zawodów. W rankingu juniorów
zajęli dopiero siódmą pozycję, jednak mowa była o najmłodszej parze (o 16-latku
i 17-latku - dop. red.). Z biegiem czasu szczególnie Kawczyński dorzucał do
dorobku zespołu coraz więcej punktów. Dlatego też na rozwój obu mocno wszyscy w
Toruniu liczą i wierzą, że osiągi nastolatków pójdą w górę.
Skład PRES Grupa Deweloperska Toruń oczami WP SportoweFakty:
9. Patryk Dudek
10. Robert Lambert
11. Norick Bloedorn
12. Mikkel Michelsen
13. Emil Sajfutdinow
14. Mikołaj Duchiński
15. Antoni Kawczyński
16. Nicolai Heiselberg / Oskar Rumiński
Transferowy hit mistrza Polski.
Podpisali kontrakt tuż przed świętami
5 stycznia 2026 15:44
Apator Toruń z wielką pompą ogłosił przedłużenie kontraktów z największymi
gwiazdami zespołu Patrykiem Dudkiem i Emilem Sajfutdinowem. Jednak transfer last
minute i umowa z tym utalentowanym juniorem przeszła kompletnie bez echa, choć
strony usiadły do stołu jeszcze przed świętami. Wszystko skończyło się szybkim
podpisaniem kontraktu, a menedżer mistrz Polski Piotr Baron już cieszy się na
rywalizację w składzie. Oficjalnie jednak Apator milczy. Wiemy dlaczego.
Zawodnik żużlowy podczas dynamicznego skrętu na torze żużlowym, ubrany w
kolorowy kombinezon wyścigowy i kask. W lewym górnym rogu kolaż z portretem
sportowca w białym stroju, rozmawiającego z drużyną.
Sensacyjny transfer mistrza Polski. Antoni Kawczyński musi uważać na Jana
Heleniaka.Łukasz Trzeszczkowski/Paweł WilczyńskiZdjęcia Łukasz Trzeszczkowski
Jeszcze przed świętami Apator Toruń podpisał kontrakt z juniorem Janem
Heleniakiem. Młody zawodnik z Unii Tarnów ma jeździć w Ekstralidze U24. Ma też
rywalizować o skład w PGE Ekstralidze z Antonim Kawczyńskim i Mikołajem
Duchińskim. Menedżer Piotr Baron już zaciera ręce, bo nic tak dobrze nie robi,
jak rywalizacja o skład.
Apator podpisał i milczy. Wiemy, co jest grane
Jest jednak coś dziwnego, gdy idzie o kontrakt Heleniaka w Toruniu. Apator
związał się z nim w grudniowym oknie transferowym, ale od tamtego czasu nie
wydał żadnego komunikatu, ani nie pochwalił się transferem. Zapytaliśmy w
toruńskim klubie, co jest grane. Wychodzi na to, że Apator chce się wstrzymać z
wszystkim do momentu rozstrzygnięcia losów Unii Tarnów.
Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Unia ma prawo do
ekwiwalentu za wyszkolenie Heleniaka. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy Unia
nadal będzie istnieć, czy pojedzie w lidze. Zespół ds. Licencji odmówił Unii
zgody na jazdę w 2026, ale klub odwołał się od tej decyzji. O losie Unii ma
zdecydować Prezydium Zarządu Głównego PZM. Zbierze się ono najpewniej jeszcze w
tym miesiącu. Trudno jednak wskazać konkretną datę.
Apator Toruń potwierdza. A jednak to nie były plotki
Kuszą Zmarzlika, ale mają też plan B. Sensacyjne wieści ws. Sparty Wrocław
Awantura o Heleniaka. Prezesa zwolnili, choć zachował się przyzwoicie
W Apatorze zatem cierpliwie czekają, aż wyjaśni się to, czy i ile mają zapłacić
Unii za Heleniaka. Wiele wskazuje na to, że Unia nie zarobi więcej niż 70
tysięcy złotych. Na taką sumę odstępnego zgodził się były już prezes Artur
Kędziora. Za chwilę został jednak odwołany przez przewodniczącego rady
nadzorczej Artura Lewandowskiego pod zarzutem niegospodarności. Lewandowski
zauważył, że przecież Unii należał się ekwiwalent w wysokości 640 tysięcy, więc
te 70 tysięcy, to gruba przesada.
Kędziora na łamach mediów już zdążył wyjaśnić, że zgodził się na niską sumę
odstępnego, bo Unia miała wobec Heleniaka olbrzymie zaległości, które miały
sięgać 400 tysięcy. W pewnym momencie sytuacja wyglądała tak, że Heleniak miał
możliwość rozwiązania kontraktu z winy klubu. Nie zrobił tego i ambitnie jeździł
do końca. Były prezes uznał, że za tak honorową postawę należy się coś w zamian.
Apator dmucha na zimne
Od strony moralnej niby wszystko jest jasne, ale Apator woli dmuchać na zimne.
Właśnie dlatego milczy i niczego nie ogłasza. Nie chce drażnić Unii i liczy na
konstruktywne rozmowy i utrzymanie niskiej ceny.
A Heleniak może mocno namieszać w składzie mistrza Polski. I niech nikogo nie
myli końcówka sezonu 2025 w KLŻ. Wtedy Heleniak już nie miał na czym się ścigać.
Przez zaległości klubu nie miał środków na inwestycje i ostatnie mecze jeździł
już praktycznie na złomie. W Apatorze zostanie jednak uzbrojony po zęby i może
zagrozić Kawczyńskiemu i Duchińskiemu.
Mistrz Polski ujawnił plany na okres przygotowawczy
WP SportoweFakty / Julia Lambert / Na zdjęciu: Zawodnicy PRES Toruń na
prowadzeniu
WP SportoweFakty / Julia Lambert / Na zdjęciu: Zawodnicy PRES Toruń na
prowadzeniu
Zdjęcie autora artykułu
Tymoteusz Zaraś
08.11.2025, 13:11
Choć kilka dni temu kibice z Torunia świętowali miesięcznicę zdobycia piątego
tytułu w historii przez ich ukochaną drużynę, to władze klubu sięgają wzorkiem w
przyszłość oraz skupiają się na jak najlepszym przygotowaniu do przyszłorocznych
rozgrywek.
Przed minionym sezonem PRES Grupa Deweloperska Toruń udał się na zgrupowanie do
Hiszpanii. Podczas czwartkowej konferencji prasowej trener ekipy z Motoareny,
Piotr Baron ujawnił zamiary klubu na nadchodzące zimowe miesiące.
- My już myślimy o następnym sezonie, za dwa dni tor powinien być skończony. Od
12 listopada do końca stycznia będą treningi ogólnorozwojowe, po czym 17 lutego
do 27 mamy obóz w Hiszpanii. Mam nadzieję, że po powrocie będziemy mogli
uczestniczyć w treningach na torze w Toruniu - przekazał utytułowany
szkoleniowiec.
ZOBACZ WIDEO: "Rozważaliśmy kilka scenariuszy". Włókniarza mogło nie być w PGE
Ekstralidze?!
Ten czas będzie dobrą okazją do aklimatyzacji w nowym środowisku dla Noricka
Bloedorna, świeżo sprowadzonego z Poznania zawodnika na pozycję U24. Przed
niemieckim żużlowcem ciężkie zadanie, wejdzie bowiem w buty uwielbianego w
Grodzie Kopernika Jan Kvecha.
- Dobrze, że nie ma dużo zmian w zespole, jeden element dochodzi i myślę, że
łatwiej będzie dostosować się do wszystkich. Tym bardziej że wielu zawodników go
zna, mają dobre kontakty, więc nie powinno być tutaj większych problemów -
podsumował Baron.
e karty i chipy w szalikach. Nowe karnety dla kibiców PRES Toruń
PRES Toruń nie zwalnia tempa po zakończonym sezonie PGE Ekstraligi.
10 listopada 2025 / 08:36
KS Toruń rozpoczyna przygotowania do nowego sezonu i wprowadza innowacyjne
karnety
Zespół już teraz intensywnie przygotowuje się do obrony tytułu w nadchodzącym
sezonie 2026. Klub ogłosił również start sprzedaży karnetów na przyszły rok,
która ruszy 15 listopada 2025 roku o godzinie 10:00.
Trener drużyny, Piotr Baron, podkreśla, że walka o utrzymanie mistrzowskiego
tytułu będzie wymagająca. – Wiemy, że zasada „bij Mistrza” funkcjonuje w każdej
dyscyplinie sportu. Obrona tytułu będzie trudniejsza niż jego wywalczenie,
dlatego już od połowy listopada rozpoczynamy pełny cykl treningów, aby do połowy
lutego być w stu procentach przygotowani fizycznie i sprzętowo – zapowiada
szkoleniowiec.
Nowe propozycje dla kibiców
Wraz z rozpoczęciem przedsprzedaży karnetów klub przygotował dwie nowości, które
mają uatrakcyjnić ofertę dla kibiców. Pierwszą z nich jest „Złoty Karnet” –
spersonalizowana karta, która ma być wyjątkową propozycją dla najbardziej
zaangażowanych fanów. Produkt ten wyróżnia się eleganckim wykonaniem i
kolekcjonerskim charakterem.
– W tym roku startujemy nieco wcześniej, ponieważ chcemy zaproponować fanom
nowe, atrakcyjne rozwiązania. „Złoty Karnet” to produkt premium, produkt
kolekcjonerski, który z pewnością przypadnie do gustu wielu kibicom
– mówi prezes klubu, Ilona Termińska.
Drugą nowością jest karnet w formie szalika. To unikatowy gadżet, w którym
umieszczony zostanie specjalny chip umożliwiający wejście na stadion. Dzięki
temu kibice będą mogli uczestniczyć w meczach, mając przy sobie jedynie klubowy
szalik.
– Chcemy, aby kibice jeszcze mocniej utożsamiali się z klubowymi barwami. Szalik
to nieodłączny element sportowych emocji, a w połączeniu z funkcją karnetu
zyskuje nowy, praktyczny wymiar
– dodaje Ilona Termińska.
Klub zachęca wszystkich fanów do wcześniejszego zakupu karnetów i wspólnego
kibicowania podczas kolejnego sezonu, w którym drużyna będzie walczyć o
utrzymanie mistrzowskiego tytułu.
Ważne informacje dla kibiców z Torunia
Tymoteusz Zaraś
13.11.2025, 15:30
Już wcześniej parę klubów ogłosiło ceny i termin sprzedaży karnetów na sezon
2026, a teraz uczynił to drużynowy mistrz Polski. Ile zapłacą sympatycy
"Aniołów"?
Tak jak można było się spodziewać, będzie trzeba sięgnąć głębiej do kieszeni.
Wzrost cen w przypadku wejściówek normalnych sięga nawet 70 złotych. W tym roku
PRES Grupa Deweloperska Toruń wprowadzi dwie innowację, gdyż karnet będzie
dostępny w formie specjalnego szalika z chipem lub wyjątkowej Złotej Karty,
dostępnej jedynie w 350 egzemplarzach. Oba warianty będą spersonalizowane pod
danego kibica, przez co droższe od standardowych.
- Zarówno Złoty Karnet, jak i Złoty Szalik to produkty premium, które należy
wcześniej przygotować. Specjalny sposób personalizacji sprawia, że nie można ich
kupić „od ręki”. Kibic, który zdecyduje się na zakup jednego z tych dwóch
produktów, będzie musiał chwilę poczekać, zanim jego karnet trafi w ręce. Mamy
jednak pewność, że wszystko uda się sfinalizować tak, by pod choinką każdy kibic
mógł znaleźć swój oczekiwany prezent - przekazała Ilona Termińska.
Sprzedaż karnetów premium rozpocznie się już 15.11 (sobota) o godzinie 10:00 i
odbędzie się przez stronę internetową klubu, a potrwa do 30.11. Jak w
poprzednich sezonach, kibice posiadający karnet w minionych rozgrywkach będą
mogli skorzystać z tańszej opcji karnetu lojalnościowego. Podobnie będzie można
wybrać, czy woli się karnet tylko na rundę zasadniczą, czy też razem z fazą
play-off. Ten etap zacznie się wzorem lat poprzednich 1.12, a potrwa do połowy
marca 2026. I tutaj sprzedaż przeprowadzona zostanie przez internet.
To, co dzieje się od roku w Toruniu, przechodzi najśmielsze
wyobrażenia. W Grodzie Kopernika trwa moda na żużel, a sprzedaż karnetów na
zbliżający się sezon idzie w piorunująco szybkim tempie. W tej chwili w puli
pozostało zaledwie około 2200 wejściówek. W ciemno można zakładać, że na
Motoarenie podczas inauguracji z Lesznem zagości komplet kibiców. Mistrz Polski
może w tym roku objąć prowadzenie i zdetronizować wrocławską Spartę.
Transfery Mikkela Michelsena i Jana Kvecha rozbudziły w zeszłym roku apetyty
toruńskich kibiców. Wówczas fani dali o sobie znać już podczas sparingów,
wypełniając stadion w liczbie około 7 tysięcy. Teraz ruszyli po wejściówki
znacznie szybciej.
Karnetowy szał w Toruniu. Klub musiał zmienić plany
Mamy dopiero styczeń, a aktualni mistrzowie Polski sprzedali już w ramach
karnetów połowę Motoareny. W tej chwili w sprzedaży pozostało mniej więcej 2200
całorocznych wejściówek. Trzeba mieć na uwadze, że do puli włączono jedynie
strefę czerwoną oraz niebieską, obejmującą linię start-meta, prostą przeciwległą
oraz pierwszy wiraż.
Zainteresowanie jest tak ogromne, że klub musiał zmienić plany. Początkowo
sprzedaż miała trwać aż do marca, ale z racji wysokiego zapotrzebowania zostanie
ona zakończona ostatniego dnia stycznia. Wyszli tym samym naprzeciw pozostałym
kibicom, dla których dostępna będzie większa liczba biletów możliwych do zakupu
przed danym spotkaniem.
Trwa moda na żużel w Toruniu. Mogą wyprzedzić nawet Spartę Wrocław
Jak już wyżej wspomnieliśmy, wszystko zaczęło się od zeszłego sezonu, w którym
torunianie sięgnęli po mistrzostwo Polski. Średnia frekwencja na trybunach
wyniosła 13 029. Lepsi okazali się tylko wrocławianie, którzy mogli liczyć na
komplet widzów na dosłownie każdym spotkaniu. Warto jednak spojrzeć na inne
kluby, bo trzecie miejsce w zestawieniu zajął Stelmet Falubaz, mający średnią o
niemal 3 tysiące mniejszą.
W tym roku nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Toruń wyprzedził nawet Betard
Spartę. Wszystko jednak będzie uzależnione od wyniku i pozycji w PGE
Ekstralidze. Działacze mogą być już z siebie dumni, bo we wcześniejszych latach
ciężko było im przebić dwucyfrową liczbę średniej ilości kibiców na stadionie.
| KARNETY | Runda zasadnicza |
Runda zasadnicza + play-off |
||
| Strefa Niebieska | ||||
| Karnet Normalny | ||||
|
Karnet Ulgowy dla młodzieży urodzonej w 2007 roku i później oraz dla studentów urodzonych w 1999 roku i później |
||||
|
Karnet Normalny Lojalnościowy
dla posiadaczy karnetów normalnych w sezonie 2023 |
||||
|
Karnet Ulgowy Lojalnościowy
dla posiadaczy karnetów ulgowych w sezonie 2023 |
||||
| Strefa Czerwona | ||||
| Karnet Normalny | ||||
| Karnet Normalny Lojalnościowy | ||||
| Karta Parkingowa | ||||
| BILETY | Runda zasadnicza |
Runda play-off |
||
| Strefa Niebieska | ||||
| Karnet Normalny | ||||
|
Karnet Ulgowy dla młodzieży urodzonej w 2007 roku i później oraz dla studentów urodzonych w 1999 roku i później |
||||
| Strefa Zielona | ||||
| Karnet Normalny | ||||
|
Karnet Ulgowy dla młodzieży urodzonej w 2007 roku i później oraz dla studentów urodzonych w 1999 roku i później |
||||
| Strefa Czerwona | ||||
| Karnet Normalny | ||||
|
Karnet Ulgowy dla młodzieży urodzonej w 2007 roku i później oraz dla studentów urodzonych w 1999 roku i później |
||||
|
|
|||
![]() Hunters PSŻ Poznań |
![]() |
![]() KS Apator Toruń |
2026-03-22 |
|
|
|||
W Toruniu są pewniacy i są też zagadki. Tego można mistrzowi Polski
pozazdrościć
WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Patryk Dudek
WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Patryk Dudek
Zdjęcie autora artykułu
Tomasz Janiszewski
20.01.2026, 16:15
Drużynowy mistrz Polski powinien być względnie spokojny o to, że jego siłą
napędową w 2026 roku będzie kwartet bardzo dobrze dogadujących się gwiazd.
Zagadkę stanowi zawodnik na pozycji U24 oraz duet juniorów, którego rozwoju
wszyscy będą wypatrywać.
Ocena siły PRES Grupa Deweloperska Toruń według portalu WP SportoweFakty (skala
1-6).
OBCOKRAJOWCY
Blisko maksymalnej noty, ale trzeba pamiętać, że przeciętny sezon ma za sobą
Robert Lambert. Kapitan drużynowego mistrza kraju z pewnością ze sportową
złością przystąpił do przygotowań przed zbliżającym się ściganiem. Wie, że to
głównie u niego będzie oczekiwany progres wyników. Nikogo nie zdziwi jego powrót
do dyspozycji z najlepszego dla niego 2024 roku, gdyż każdy doskonale zdaje
sobie sprawę, że Brytyjczyk ma ogromny potencjał. Taki, który pokazywał właśnie
przed dwoma laty.
Bardzo udany pierwszy rok w toruńskich barwach zaliczył Mikkel Michelsen. W PGE
Ekstralidze kluczowe dla niego będzie podtrzymanie dyspozycji z sezonu 2025, co
wszystkich w Toruniu by ukontentowało. Jako że Duńczyk wypadł z cyklu Grand
Prix, do którego zapewne będzie starać się wrócić, należy spodziewać się u niego
bardzo pieczołowitych przygotowań. I co istotne względem poprzedniej zimy,
trzykrotny indywidualny mistrz Europy znajduje się w znacznie lepszym zdrowiu.
POLSCY SENIORZY
Potężna dwójka Patryk Dudek - Emil Sajfutdinow jest niewątpliwie najmocniejsza w
całej PGE Ekstralidze, jeśli mowa o krajowych seniorach. Mamy do czynienia z
gwiazdami światowego formatu, którym dodatkowo Piotr Baron powierza kluczowe
numery startowe w programie zawodów. A o tym nie można zapominać. Niemniej jeden
i drugi wywiązuje się ze swojej roli znakomicie. Bez tego nie byłoby mowy o tym,
by PRES zgarnął we wrześniu złoty medal DMP.
Podobnie jak Michelsena obu jeźdźców czeka w tym roku zmiana kalendarza. Dudkowi
przybędzie obowiązków, ponieważ wrócił do GP, w którym już teraz - na kanwie
wyników z 2025 - widzi się go jako faworyta do medalu. Sajfutdinow nie będzie
startować w lidze brytyjskiej, zamieniając ją na duńską. Tutaj z kolei nastąpi
redukcja częstotliwości startów, lecz i zarazem oznaczać to będzie więcej
odpoczynku dla najstarszego jeźdźca toruńskiej ekipy.
Ocena 6.
U24
Sporo mówi się o zastępstwie za Jana Kvecha. Jak wiadomo, Noricka Bloedorna
czeka debiutancki start w najlepszej żużlowej lidze świata, co niesie za sobą
większe ryzyko, niż było to w przypadku Czecha. Wszak Niemiec nie ma takiego
objeżdżenia wśród najlepszych, jakie miał jego starszy kolega w chwili
dołączenia do Apatora. Z drugiej strony w Toruniu od początku otacza się
triumfatora Speedway of Nations 2 należną opieką i mocno się w niego wierzy. Nie
zmienia to faktu, że przynajmniej na ten moment Bloedorn to duża zagadka. Jego
ostatnie wyniki z Metalkas 2. Ekstraligi na nikim wrażenia nie robiły.
Ocena 2+.
JUNIORZY
Statystyki najmłodszej formacji, pomimo zdobycia mistrzowskiego tytułu, w
przekroju całego sezonu nikogo nie zachwyciły. PRES w składzie Mikołaj
Duchiński, Antoni Kawczyński, Krzysztof Lewandowski zajął w rankingu juniorów
przedostatnie miejsce, wyprzedzając jedynie Innpro ROW Rybnik. Jednocześnie w
biegach do lat 21 nie było za specjalnie dobrze, bo średnia biegowa 2,556 dała
również tylko przedostatnią pozycję w ogólnej klasyfikacji.
Niemniej Duchiński i Kawczyński, którzy ostatecznie stworzyli podstawową parę
młodzieżową, dokładali bezcenne punkty w kluczowych spotkaniach, pomagając
zdobyć złoto. A przecież pierwszy dopiero debiutował, a w jeździe drugiego widać
było postęp. Sztab szkoleniowy nastawia się wobec tego na dalszą ciężką pracę z
nastolatkami, aby byli oni coraz większym wsparciem dla seniorów. Talentu nie
brakuje, przebłyski były (szczególnie w spotkaniach na Motoarenie), stąd też
notę tej formacji trochę podwyższamy.
..........................................................................
................................
Red Bull przedłużył oficjalne partnerstwo rozgrywek PGE Ekstraligi na sezony
2026-2028. Kontynuowany będzie tym samym program Red Bull Juniorskie Asy,
którego celem jest wspieranie młodych zawodników startujących w najlepszej
żużlowej lidze świata. A ten przyniósł niedawno wymierne korzyści dla Wiktora
Przyjemskiego i Mateusza Cierniaka. Obaj żużlowcy to laureaci Red Bull
Juniorskie Asy 2023 i 2024-2025, którzy podpisali niedawno kontrakty zawodnicze
z firmą Red Bull.
Red Bull to partner marki Ekstraliga Żużlowa już od 2023 roku. Nowa umowa
została zawarta do 2028 roku, co świadczy o tym, że program Red Bull Juniorskie
Asy jest efektywny, korzystny dla obu partnerów, a co najważniejsze - żużlowców.
Red Bull udziela wsparcia sprzętowego oraz jest pomocą w rozwoju sportowym i
marketingowym dla zawodników młodego pokolenia, którzy rywalizują w PGE
Ekstralidze. Podkreślić należy też zadowolenie firmy z dotychczasowej współpracy
z Najlepszą Żużlową Ligą Świata, aktywacji angażujących kibiców, działań
marketingowych i reklamowych.
Od nowego sezonu program Red Bull Juniorskie Asy będzie już nie tylko skierowany
do polskich żużlowców, ale także do obcokrajowców, bo od teraz będą mogli też
startować na pozycjach juniorskich w PGE Ekstralidze, a tym samym rywalizować w
drugich wyścigach meczów. Kolejna nowość, to fakt, iż partnerstwo obejmie
Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi (trzynasta edycja odbędzie
się 28 marca w Łodzi. Start do pierwszego wyścigu o godz. 19:00, bilety https://www.biletynazuzel.pl/).
Umowa marki Ekstraliga z Red Bullem przewiduje gwarancję powołania na zawody
IMME dla zwycięzcy projektu Red Bull Juniorskie Asy z poprzedniego sezonu, a
takim zawodnikiem będzie podczas zawodów organizowanych w Łodzi Wiktor
Przyjemski, który w nowym sezonie będzie startował na zapleczu PGE Ekstraligi, w
ABRAMCZYK POLONII Bydgoszcz.
Jednym z bardzo ważnych benefitów programu Red Bull Juniorskie Asy jest obóz
treningowy w Red Bull Athlete Performance Center w Thalgau w Austrii, gdzie
badania przechodzili czołowi sportowcy świata – między innymi Max Verstappen
(F1), Lindsey Vonn (narciarstwo alpejskie), Marc Marquez (Moto GP) i wielu
innych.
- Warto walczyć o zwycięstwo w programie Red Bull Juniorskie Asy, bo w nagrodę
dostajesz sprzęt i jedziesz do sportowego eldorado, gdzie można się wiele
dowiedzieć o sobie - zachwyca się Mateusz Cierniak, który klasyfikację generalną
Red Bull Juniorskie Asy wygrał w 2023 roku i w nagrodę pojechał właśnie do APC.
- Nie byłbym w stanie wyobrazić sobie ani jednej rzeczy, ani jednego przyrządu,
ani jednego sprzętu, który mógłby urozmaicić mój trening, a którego by tam nie
było! Totalny sportowy odlot – dodaje Cierniak.
- Fajnie, że w lidze jest dodatkowa rywalizacja dla juniorów, poza świetnymi
nagrodami program daje nam też okazję do bezpośredniej rywalizacji z innymi
młodymi zawodnikami, a to podnosi emocje i daje dodatkową wartość kibicom –
dodaje Wiktor Przyjemski, zwycięzca Red Bull Juniorskich Asów z sezonów 2024 i
2025.
- Juniorzy to przyszłość żużla, a program daje im możliwość zdobycia narzędzi,
by jeszcze lepiej kierować swoją karierą. No i daje nam, kibicom, dodatkową
zabawę ze śledzenia ich zmagań – podkreśla Maciej Janowski, który od początku
trwania inicjatywy jest jej ambasadorem.
Co nas czeka w sezonie 2026 w ramach Red Bull Juniorskich Asów?
Przez cały sezon młodzi żużlowcy będą zbierać punkty na podstawie zajmowanych
miejsc w każdym drugim biegu meczu (w drugim biegu rywalizują wyłącznie
juniorzy, od sezonu 2026 będą mogli to być także obcokrajowcy). Głównymi
nagrodami w programie Red Bull Juniorskie Asy będą ponownie vouchery na zakup
silnika do motocykla żużlowego, konsultacje z tunerem i wspomniany pobyt w
centrum treningowym Red Bull Athlete Performance Center.
Dodatkowo, podczas każdego ze spotkań w sezonie, widzowie poprzez aplikację PGE
Ekstraligi będą mogli głosować na najlepszego juniora danego meczu. Do osób,
które najszybciej zagłosują i wypełnią formularz, zostaną wysłane puszki Red
Bulla. Suma wszystkich głosów z całego sezonu wyłoni zwycięzcę, który również
zostanie zaproszony do Red Bull Athlete Performance Center.
Partnerstwo PGE Ekstraligi i Red Bulla obejmować będzie również obecność marki w
grafice telewizyjnej podczas meczów, świadczenia marketingowe, a także produkcję
dodatkowych treści, które będą dostępne w kanałach social media PGE Ekstraligi
oraz w kanałach Red Bulla, między innymi na stronie www.redbull.pl/asy.
Laureaci minionych edycji programu:
Red Bull Juniorskie Asy
2025: Wiktor Przyjemski, Damian Ratajczak, Oskar Paluch
2024: Wiktor Przyjemski, Oskar Paluch, Krzysztof Lewandowski
2023: Mateusz Cierniak, Bartłomiej Kowalski, Oskar Paluch
Junior Meczu
2025: Wiktor Przyjemski, Damian Ratajczak, Oskar Paluch
2024: Wiktor Przyjemski, Oskar Paluch, Kacper Łobodziński
2023: Bartłomiej Kowalski, Mateusz Cierniak, Oskar Paluch
............... podczas uroczystej Gali Ekstraligi ........................................i.
|
|
||||||||
|
Ś W I A T |
2026 | 2026 | 2026-xx-xx | 2026-xx-xx | 2026-xx-xx | 2026-xx-xx | 2026-xx-xx | |
| IMŚ - SGP | IMŚJ-U21-SGP2 | IMŚJ-U16-SGP3 | IMŚJ-U13-SGP4 | SoN | SoN2 | MŚPJ | ||
cykl![]() ![]() |
cykl |
miasto |
miasto
torunianie |
miasto | miasto | miasto | ||
|
|
||||||||
|
E U R O P A |
4 turnieje finałowe | 2026-xx-xx | 20024-xx-xx | 2026-xx-xx | 2026-xx-xx | MEPJ | Mistrzostwa Europy Par do lat 19 | |
|
IME - SEC |
DME |
DMEJ-U23 | IMEJ-U19 | MEP | 202x-xx-xx U24 | 202x-xx-xx U19 | ||
|
cykl
18.07 - 1. runda - Zielona Góra
(Polska) |
miasto
Drużynowe Mistrzostwa Europy |
miasto
Drużynowe Mistrzostwa Europy do lat 24 |
miasto
Indywidualne Mistrzostwa Europy
Juniorów (u19) |
miasto
Mistrzostwa Europy Par |
miasto |
miasto 26.09 Finał - Pocking (Niemcy) |
||
|
|
||||||||
|
P O L S K A |
3 turnieje | 2026-xx-xx | 2026-04-04 | 2026-xx-xx | 2026-xx-xx | 2026 | 2026 | |
| IMP | IMME | MPPK | MIMP | MMPPK | DMPJ | IPE U17 | ||
|
cykl |
miasto |
Gdańsk |
miasto |
miasto |
cykl |
cykl |
||
|
|
||||||||
|
K A S K I |
2026-04-06 | 2026-xx-xx | 2026-xx-xx | |||||
| Złoty Kask | Srebrny Kask | Brązowy Kask | ||||||
|
Opole |
miasto
|
miasto | ||||||
|
|
||||||||
|
I N N E |
2026-cykl | 2026-xx-xx | 2026-xx-xx | 2026-xx-xx | 20260-xx-x | |||
|
Turniej Zaplecza Kadry Juniorów |
Kryterium Asów |
Turniej o koronę Bolesława Chrobrego I króla Polski |
Polska Reszta Świata |
Zakończenie kariery przez Jarosława Hampela | ||||
|
|
||||||||
WYNIKI
MECZÓW ROZEGRANYCH Z UDZIAŁEM TORUŃSKIEJ DRUŻYNY W SEZONIE 2026
| Kolejka |
![]() ![]() |
||
|
I runda zasadnicza |
2026-04-13 |
Toruń - Wrocław |
49 : 41 |
|
II runda zasadnicza |
|||
|
III runda zasadnicza |
|||
|
IV
runda zasadnicza |
|||
|
V runda zasadnicza |
|||
|
VI runda zasadnicza |
|||
|
VII runda zasadnicza |
|||
|
VIII runda zasadnicza |
|||
|
IX runda zasadnicza |
|||
|
X runda zasadnicza |
|||
|
XI runda zasadnicza |
|||
|
XII runda zasadnicza |
|||
|
XIII runda zasadnicza |
|||
|
XIV
runda zasadnicza |
|||
|
XV
runda półfinałowa |
|||
|
XVI runda półfinałowa |
|||
|
XVII runda finałowa |
|||
|
XVIII runda finałowa |
|||
KADRA
TORUŃSKICH ANIOŁÓW W SEZONIE 2026
| Zawodnik - Działacz | rozgrywki | mecze | biegi | punkty | bonusy |
średnia biegowa |
miejsce w ligowym rankingu |
|
|
|||||||
| DUDEK Patryk | |||||||
![]() |
|||||||
| MICHELSEN Mikkel | |||||||
![]() |
|||||||
| SAJFUTDINOW Emil | |||||||
![]() |
|||||||
| LAMBERT Robert | |||||||
![]() |
|||||||
| BLOEDORN Norick | |||||||
|
|
|||||||
| KAWCZYŃSKI Antoni | |||||||
|
|
|||||||
| DUCHIŃSKI Mikołaj | |||||||
![]() |
|||||||
| RUMIŃSKI Oskar | |||||||
![]() |
|||||||
|
|
|||||||
| HEISELBERG Nicolai | |||||||
![]() |
|||||||
|
|
|||||||
| DEREK Bartosz | |||||||
![]() |
|||||||
| ŁAKOMY Dominik | |||||||
![]() |
|||||||
|
TERMIŃSKI Przemysław właściciel klubu ![]() |
|||||||
|
TERMIŃSKA
Ilona
prezes ![]() |
|||||||
|
BARON Piotr trener drużyny ![]() |
|||||||
|
Klasa |
Rocznik | Klub | data egzaminu | miejsce egzaminu |
Klasa |
Rocznik | Klub | data egzaminu | miejsce egzaminu | |
Toruńskie podprowadzające w sezonie 2026
od lewej: ......................................
Agencja Modelek i Hostess PEARLS MODELS
TABELA
PGE EKSTRALIGI ŻUŻLOWEJ W SEZONIE 2026
| zespół | mecze | zw. | rem. | por. |
pkt duże |
bon. | razem |
pkt małe |
|
|
|
Orlen Oil Motor
Lublin |
||||||||
|
|
Betard Sparta
Wrocław |
||||||||
|
|
Press Grupa Deweloperska
Toruń |
||||||||
|
|
Bayersystem GKM
Grudziądz |
||||||||
|
|
Stelmet Falubaz
Zielona Góra |
||||||||
|
|
Gezet Stal
Gorzów |
||||||||
|
|
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa |
||||||||
|
Unia Leszno |
|||||||||
OSTATECZNA TABELA PGE EKSTRALIGI ŻUŻLOWEJ W SEZONIE 2026
bilans zwycięstw i przegranych oraz
małych punktów ma charakter czysto poglądowy
w drugiej fazie rozgrywek rywalizacja odbywała się systemem play-off
| zespół | mecze | zw. | rem. | por. |
pkt duże |
bon. | razem |
pkt małe |
||
|
|
Press Grupa Deweloperska
Toruń |
|
||||||||
|
|
Orlen Oil Motor
Lublin |
|
||||||||
|
|
Betard Sparta
Wrocław |
|
||||||||
|
|
Bayersystem GKM
Grudziądz |
|||||||||
|
|
Stelmet Falubaz
Zielona Góra |
|||||||||
|
|
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa |
|||||||||
|
|
Gezet Stal
Gorzów |
baraż z By-szcz | ||||||||
| spadek | ||||||||||
STATYSTYKA
I REGULAMINY OBOWIĄZUJĄCE W SPORCIE ŻUŻLOWYM W SEZONIE 20266
lista zawodników zastępowanych
statystyka Aniołów
(rar ok. 300 kb)![]()
regulaminy i komunikaty sportu żużlowego
średnie punktowe wszystkich zawodników startujących w polskich ligach
![]()
|
|
KLASA 250 ccm/500ccm Bartosz Derek 2009 Robert Downar 2009 Dominik Łakomy 2009 Wiktor Jasiński 2010 Bartosz Byszewski 2011
KLASA 85-140 ccm/250ccm |
|
|
Wyniki wybranych rozgrywek miniżużlowych |
|||||||||
|
85-140cc |
85-140cc |
250cc |
250cc |
![]() |
500R |
500R |
500R |
500R |
|
|
17.08 - Rybnik |
2026-xx-xx
|
IME 250cc 01.08 1. półfinał - Zarnovica (Słowacja) 01.08 2. półfinał - Zarnovica (Słowacja) 02.08 Finał - Zarnovica (Słowacja) IPE 125cc 09.08 Finał - Workington (Wielka Brytania) IPE 80-190cc brak MEP 250cc 19.09 1. finał - Gdańsk |
|||||||
|
Klasyfikacja końcowa miejsca na podium |
Klasyfikacja końcowa miejsca na podium |
Klasyfikacja końcowa miejsca na podium |
Klasyfikacja końcowa miejsca na podium |
Klasyfikacja końcowa miejsca na podium |
Klasyfikacja końcowa miejsca na podium |
Klasyfikacja końcowa miejsca na podium |
Klasyfikacja końcowa miejsca na podium 1. 2, 3. |
||
Źródło:
przegladsportowy.pl
sportowefakty.pl
nowosci.com.pl