W okresie kiedy w Toruniu nie warczały prawdziwe żużlówki, nie próżnowano. Powstał nowoczesny tor z drewnianymi bandami (które to były warunkiem dopuszczenia drużyny do rozgrywek ligowych) i budowano podstawy drużyny, by w 1959 roku PZM wyraził zgodę na starty torunian w III lidze.

Wreszcie nadszedł rok w którym torunianie mieli wystąpić w potyczkach ligowych. Zanim jednak to nastąpiło 12 kwietnia 1959 roku 15-tysięczna widownia mogła obejrzeć zawody w których przeciwnikiem był LPŻ Zielona Góra. Ta towarzyska potyczka zakończyła się efektownym zwycięstwem toruńczyków 48:30. Po tych zawodach ktoś wpadł na pomysł, aby wygraną uczcić spaleniem kapelusza kierownika drużyny. Pomysł stał się na tyle atrakcyjny dla zawodników i kibiców iż był długo kultywowaną tradycją. Przez lata kierownicy szykowali zapas nakryć głowy na cały sezon, a kibice po wygranych zawodach nie opuszczali trybun, czekając na spalenie swoistego symbolu zwycięstwa.

Prawdziwa premiera ligowa miała miejsce w Krakowie, gdzie z późniejszym mistrzem III ligi Crakovią, LPŻ przegrał 32:45. Ta mimo wszystko honorowa porażka była zasługą Mariana Rosego, który po wspaniałej jeździe zdobył 14pkt.

Przywitanie toruńskich kibiców z ligą przyniosło rozczarowanie, bowiem 26 kwietnia Legia Krosno wygrała 41:37. Rose na swoim koncie zanotował trzy zwycięstwa i jeden upadek, a najlepszym zawodnikiem Aniołów okazał się Tadeusz Jaworski, który nie znalazł pogromcy. W trzeciej kolejce torunianie przegrali z polską Polonią 30:48 i prym w zespole toruńskim ponownie wiodła dwójka Jaworski (11pkt) i Rose (10pkt).
Na ligowe zwycięstwo fani LPŻ-tu musieli czekać do spotkania z Neptunem Gdańsk kiedy to Duet Jaworski - Rose z 47 punktów zdobytych przez zespół uzbierał 29. Doświadczony Jaworski nigdy już nie był taki skuteczny. Uchodził za mistrza startów, jednak sprawiał wrażenie bojaźliwego. Po udanym sezonie 1959 dopiero w swoim pożegnalnym turnieju w 1966 roku  Jaworski ponownie zaprezentował pełnię swoich umiejętności, jednak ile było w tym ze strony samego zawodnika determinacji i woli ostatniego "pokazania się" kibicom , a ile uprzejmości rywali trudno powiedzieć.
Po wygranej z gdańszczanami 21 czerwca przyszedł nieco zaskakujący remis w Czeladzi. CKS sezon wcześniej jeździł w II lidze jednak został karnie zdegradowany do III ligi. Analizując jednak występy Czeladzi i LPŻ-tu Toruń w przekroju całego sezonu należy stwierdzić, że ów remis był kluczem do tego kto zajmie ostatnie miejsce w tabeli.
Kolejne potyczki (poza meczem na własnym torze ze śremską Spartą) kończyły się porażkami zespołu toruńskiego. Jednak i w inauguracyjnym sezonie ligowym Anioły zdołały wrócić z tarczą z pojedynku wyjazdowego. Miało to miejsce w Pile, gdzie żużlowcy z grodu Kopernika wzięli odwet na Polonistach za przegraną w trzeciej kolejce na swoim własnym torze.
Ostatni mecz sezonu torunianie rozegrali przed własną publicznością i niestety tradycyjnie ponieśli klęskę, bowiem literująca w tabeli Crakovia rozgromiła team Rosego 52:26.

W przekroju całego sezonu o sile toruńskiego teamu stanowili przede wszystkim Jaworski i Rose. Obaj zawodnicy byli swoimi przeciwieństwami. Jaworski uchodził za zawodnika spokojnego i rutynowanego, natomiast Rose swą nieobliczalnością podrywał widownię z miejsc. Duet ten był skutecznie wspierany przez Andrzeja Szadzińskiego, jednak pozostała część zespołu wyraźnie ustępowała tym zawodnikom, dlatego trudno było sprostać oczekiwaniom jakie mieli kibice i działacze beniaminka ligi żużlowej.

W SEZONIE 1959 TORUŃSKICH BARW BRONILI
Tadeusz JAWORSKI
Marian ROSE
Leszek ZALEWSKI
Jerzy WIERZCHOWSKI
Witold KAMIŃSKI
Waldemar DĄBROWSKI
 Andrzej SZADZIŃSKI
Bogdan SARGUN
Roman CHEŁADZE
Bogdan KOWALSKI
??? WECKWERT
Czesław BIAŁKA

Z siedmiopunktowym dorobkiem (torunianie wygrali tylko z Gdańskiem, Śremem i Piłą) Anioły zajęły przedostatnie miejsce w trzecioligowej tabeli, wyprzedzając jedynie wspomnianą wcześniej CKS Czeladź.

TABELA TRZECIEJ LIGI ŻUŻLOWEJ W SEZONIE 1959
M-ce Zespół Mecze Pkt
duże
Pkt
małe
Wyniki LPŻ*
Wyjazd Dom
1

Cracovia Kraków

14 24 +123 45:32 26:52
2

Legia Krosno

14 22 +231 48:30 37:41
3

Neptun Gdańsk

14 18 +16 53:25 47:31
4

Sparta Śrem

14 14 +2 52:25 39:38
5

Polonia Piła

14 12 -16 32:42 30:48
6

LPŻ Zielona Góra

14 10 -68 46:32 33:39
7

LPŻ Toruń

14 7 -121 x x
8

CKS Czeladź

14 5 -167 39:39 35:43

* w podanym wyniku na pierwszym miejscu gospodarze

Zespół można jednak w pewnym sensie usprawiedliwić, bowiem w sezonie wyeksploatowały się maszyny żużlowe zakupione dla Aniołów przez samego szefa LPŻ w Polsce, gen. bryg. Józefa Turskiego (generał przekazał do Torunia przed sezonem siedem motocykli FIS). Ową różnicę sprzętową było widać zwłaszcza w meczu który torunianie rozegrali na własnym torze ze zwycięzcą III ligi Cracovią.

Mimo niezbyt imponującego startu w prawdziwej lidze żużlowej Anioły miały w przyszłym roku awansować o klasę wyżej, a pomóc miała w tym kolejna reorganizacja rozgrywek.

Obok rywalizacji ligowej w 1959 roku Toruń wyszedł z bardzo ważną dla popularyzacji żużla był inicjatywą. Stało się to za sprawą oddziału toruńskiego Ilustrowanego Kuriera Polskiego, a zwłaszcza jego kierownika red, Józefa Ryczkowskiego, który postanowił ufundować specjalną nagrodę tzw. Srebrną Ostrogę IKP. Obok "Ostrogi" kibice mogli na toruńskim torze oglądać jeszcze dwa spotkania w międzynarodowej obsadzie oraz zawody towarzyskie z:
        Polonią Bydgoszcz (I liga) - 26:51
        Wandą Nowa Huta (II Liga) - 33:45
        Stalą Gorzów (II Liga) - 32:42
        Polonią Piła (III Liga) - 47:27
Ten ostatni mecz był kolejnym rewanżem za porażkę torunian z pilanami w rozgrywkach ligowych i aż trudno uwierzyć, że w sezonie Polonistom udało się wygrać i to dość wysoko na toruńskim torze. Ponadto w zawodach tych zaprezentował się nowy nabytek LPŻ-tu Józef Ptak, który został pozyskany z Zielonej Góry.

materiał wyjściowy tekstów zamieszczonych na tej stronie
stanowi książka anioły na torze

1958         strona główna     1960

toruńskie turnieje turnieje światowe turnieje krajowe
zawodnicy trenerzy mechanicy działacze
klub statystyki sprzęt